Spoty reklamujące imprezę z okazji 600 lecia bitwy pod Grunwaldem. Więcej (w tym “making of”) na stronie Platige Image. Muzyka: Adam Skorupa.

Pamiętam jak kilka lat temu w rozmowie z Radkiem twierdziłem, że nie rozumiem idei słuchania muzyki przez internet i że wolę mieć na dysku swoje pliki MP3. Był to jeszcze czas kiedy dopiero próbowano z technologią, pojawiło się kilka programów, ale albo miały zbyt małą ilość albumów, albo padały zanim zdążyły się naprawdę rozwinąć czy wyjść z fazy beta.
Jak się okazuje myliłem się – od miesięcy nawet nie włączyłem zewnętrznego dysku na którym trzymam muzykę – i teraz uwielbiam Spotify. Używam go co dzień, od dłuższego już czasu, ale postanowiłem napisać parę słów bo ostatnio pojawiła się nowa wersja tej aplikacji.
Spotify is a proprietary peer-to-peer music streaming service with desktop applications available for Microsoft Windows and Mac OS X
W skrócie:
- Spotify umożliwia legalne słuchanie muzyki przez internet.
- Co kilka utworów pojawiają się reklamy, co prawda krótkie, ale za setnym razem już irytują. Można się ich pozbyć płacąc co miesiąc
£10£5 (Spotify właśnie wprowadziło nową taryfę). - Nigdy nie miałem problemów z transferem i nie zdarzyło się, żeby utwór nagle w trakcie przestał grać. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że czasem (bardzo rzadko) musiałem chwilę odczekać zanim utwór się rozpoczął.
- Spotify pozwala na dzielenie się swoimi playlistami z innymi użytkownikami lub tworzenie wspólnych list.
- Najnowsza wersja pozwala na zintegrowanie z Facebook i dzielenie się listami i utworami jest teraz banalne proste i szybkie.
- Potrzebne jest zaproszenie. Ja swoje akurat wyczerpałem.
- Spotify nie działa niestety w Polsce. Oficjalnie.
Polecam. Aplikacja jest wygodna, szybka i “darmowa”.
No i stało się, 20 minut przed wyjściem na lotniskowy autobus nasz lot do Włoch został odwołany. Jestem bardziej rozczarowany niż wkurzony. Po ostatnich bardzo zapracowanych tygodniach przydałoby się nam trochę słońca i odpoczynku. Pozostaje mi tylko załączyć filmik z naszego lotniska, który obiegł świat kiedy pojawiły się pierwsze problemy z wulkanem w Islandii jakiś czas temu.

Jak powiadomił dzisiaj The Drum kilka dni temu w Glasgow odbyła się impreza na której przedstawiono nominacje do Scottish Design Awards. Strona Digital Podge 2009, którą stworzyliśmy pojawiła się w kategorii “Use of Visual Design”. Szkoda tylko, że wyniki będą ogłoszone dopiero za prawie dwa miesiące. Oto szczegóły naszej kategorii:
1. Company: Line Digital
Client: Digital Podge
Title: Digital Podge 2009
www.digitalpodge.co.uk
Creative Director: Rufus Spiller
Senior Designer: Mariusz Mickiewicz and Alex Cowles
Developer: John Sutherland
2. Company: RR Donnelley
Client: RR Donnelly
Title: rrdcreative.com
www.rrdcreative.com
Creative Team: RR Donnelley Edinburgh Design Team and Civic Computing
3. Company: Whitespace
Client: Wemyss Fabrics
Title: Wemyss Fabrics Website
www.weymessfabrics.com
Creative Director: Iain Valentine
Senior Designer: Matt Weaver
Interactive Developer: Graeme Sutherland

Clash of The Titans: Uwielbiam starożytność i różne mitologie (czego zresztą można łatwo się domyśleć po nazwie mojej domeny), ale okazało się, że to niestety za mało, żeby poczuć satysfakcję z oglądania tego filmu. Totalnie liniowa i przewidywalna fabuła tworzy dość nudnawe dzieło, które dodatkowo zupełnie niepotrzebnie zostało stworzone w technice 3D. W sumie po projekcji doszedłem do wniosku, że będę odtąd chodził na wersje 2D filmów. To akurat dość subiektywna decyzja, ale ten film znacząco pomógł mi w jej podjęciu, po tym jak zobaczyłem, że czasem czoło i czubek głowy bohaterów znajduje się na różnych planach ostrości powodując, że czaszka wygląda jakby miała 40cm głębokości.
Film ma swoje zalety: piękne lokacje, scenografia i rozmach robią wrażenie. Także efekty specjalne są dość ciekawe zwłaszcza jeśli chodzi o dym, ogień czy energie otaczające Hadesa. Z drugiej strony gumowe potwory dość skutecznie psują wcześniejsze odczucia. Podsumowując: film mnie rozczarował, Olę podobnie – wyszła w połowie seansu.
How to Train Your Dragon: Swoją wcześniejszą decyzję na temat 3D zawieszam w przypadku filmów animowanych. W przypadku tej produkcji 3D jest całkowicie uzasadnione i wygląda bajecznie. “How to Train Your Dragon” jest filmem dla dzieci więc siłą rzeczy fabuła nie jest nazbyt skomplikowana, lecz nie przeszkadza to cieszyć się seansem i nie nudzi jak w przypadku Tytanów. Film ma przekaz, prawdziwe emocje, uczucia i uniwersalne wartości więc byłem zainteresowany przedstawioną historią i losem bohatera, a rozmach i pomysłowość przy projektowaniu lokacji i gra światła w niektórych scenach naprawdę robiły na mnie wrażenie.
Ponadto bardzo zabawne było słyszeć Wikingów mówiących ze szkockim akcentem, a to za sprawą podkładających głosy Gerarda Butlera i Craiga Fergusona.
Cała nasza czwórka (dorosłych ludzi) wychodziła z kina zadowolona, zgodnie twierdząc, że warto było spędzić ten czas w kinie.
Versus to rubryka w której porównuję dwa nie powiązane gatunkowo filmy i wybieram subiektywnie zwycięzcę. Oceniam produkcje, które obejrzałem w niewielkim odstępie czasu od siebie.
Właśnie skończyliśmy oglądać film “Agora” wyreżyserowany przez Alejandro Amenábara. Wiedziałem, że to film dla mnie już od momentu kiedy zobaczyłem pierwsze plakaty. Film ma w sobie coś ze sztuki teatralnej – mimo dość gwałtownych wydarzeń nie jest chaotyczny czy przerysowany. “Agora” porusza i skłania do refleksji nad naturą człowieka, ale bez zbędnego nadęcia. Myślę, że fakt iż jest to produkcja hiszpańsko-portugalska ( w języku angielskim) częściowo ma wpływ na specyficzny charakter filmu.
Plakaty (1, 2, 3) nie imponują unikalnością, ale podobają mi się ze względu na paletę barw no i oczywiście klimaty historyczne.
Niezle zrobione promocyjne video 2014 Glasgow 20th Commonwealth Games. Oczywiscie najlepiej ogladac w trybie fullscreen.
Powyższy filmik nie wygląda mi na oficjalny zwiastun nowego sezonu (niby dlaczego hiszpańska wersja miałaby być przed angielską), ale podoba mi się motyw z szachownicą i niecierpliwie czekam na nowe odcinki Losta. A motywy egipskie są dla mnie najlepszą rzeczą jaką mogli wpleść w fabułę.
Filmik znaleziony na 2UP.

Skończyliśmy budowę strony Digital Podge 2009 (pisałem o niej w poprzedniej notce). Można ją zobaczyć pod adresem www.digitalpodge.co.uk.
Kilka artykułów branżowych na temat strony:
- The Drum: Line designs 2009 Digital Podge site
- The CSS Awards
- Abduzeedo – Sites of the Week #86
- New Media Age: Gadfly – 26.11.09
ps. Od jakiegoś czasu jestem dostępny na Twitterze.

Patrzę właśnie na daty ostatnich postów i niedowierzam, jak ten czas szybko mija. Dawno tu nie zaglądałem, a to z powodu braku czasu spowodowanego pracą na etat. Od trzech miesięcy pracuję dla Line Digital w Edynburgu na stanowisku designera, a co ostatnimi czasy wygląda jednak bardziej na front end development.
Postanowiłem w końcu coś dzisiaj napisać, bo nadarzyła się dobra okazja: pracujemy nad serwisem dla corocznego spotkania (Digital Podge) szefów większości agencji kreatywnych w UK. I jednym z pomysłów było stworzenie aplikacji na iPhone, która była by związana z tym wydarzeniem. Padło na prostą gierkę w stylu karcianej “Wojny”. Aplikację napisała zewnętrza firma, ja zaś wykonałem do niej design bazujący układem na poprzednich wersjach gry i założeniami kolorystycznymi nawiązującymi do strony. Mam “swoją” pierwszą aplikację w iTunes, a nie mam nawet iPhone i nie pamiętam hasła do sklepu. Na szczęście mam link do gry, która nota bene jest darmowa, lecz nie specjalnie ekscytująca dla ludzi spoza kręgu zainteresowanych Digital Podge, chyba, że ktoś szuka pracy w UK w branży i chce sobie poczytać o swoim potencjalnym szefie :)
ps. Wszystkie teksty, które na screenach są w kolorze czarnym zostały dodane przez zewnętrznych developerów.
ps2. Polska język, trudny język.

