Lost s03e08 trochę po szkocku

Lost s03e08.

W końcu po długiej przerwie ciekawy odcinek Lost. Ostatnie kilka, które działy się na wyspie Innych jakoś do mnie nie przemawiały, teraz po powrocie na oryginalną wyspę w końcu zaczęło się coś dziać. Najnowszy odcinek poświęcony Desmondowi podobał mi się szczególnie ze względu na to, że bohater jest szkotem. W filmie w czasie “interview” mówi, że był scenarzystą w Teatrze Królewskim im. Szekspira, w rzeczywistości grał w kilku teatrach i współpracpwał z Royal Shakespeare Company. Scenarzyści Lost chyba trochę puszczają oko do widza i jeszcze bardziej próbują wpleść serial w rzeczywistość poza filmową. Zdziwiło mnie tylko, że mimo tego iż akcja toczyła się w Londynie(?) Desmond widzi plakat rekrutacyjny szkockich oddziałów.

Przez otatnie kilka odcinków brakowało mi trochę pozostałych postaci, teraz dodatkowo wszyscy są ciekawi co się stanie z hobbitem :) Lost wraca do formy.

Polecam lekturę Utility Fog Blog, wyłapane są tam wszystkie smaczki z aktualnego odcinka.

6 komentarzy do “Lost s03e08 trochę po szkocku”

  1. mariusz

    Piotr, z ta whisky to historia jest taka:

    Admiral Mccutcheon, the maker of expensive whiskey, isn’t real, but he did make an appearance in the 1997 version of Jules Verne’s 20,000 Leagues Under the Sea. Of course Verne also wrote a sequel: The Mysterious Island.



  2. mienta

    Zdziwaczałam do końca ale tak totalnie nie kręci mnie Lost, że szok. Jeszcze na początku, jak nie było tych wszystkich kosmicznodziwnych wątków, to dawało radę jakoś przesiedzieć te 45minut ale teraz. W ogóle nie wkręca mnie klimat i tajemnice. Nie zdziwiłabym się gdyby się okazało, że po prostu tern serial co tydzień pisze ktoś inny i dlatego są takie krzaki i dziwactwa. Ot taka zabawa scenarzystów. Napisz dalszy ciąg do tego co mamy.



  3. mariusz

    No trochę tak jest, że dużo wątków jest zostawianych samych sobie i nie wyjaśnianych i wygląda, że już nie będą, bo potem w trakcie już nie miałyby sensu. Może scenarzysci za dużo czytają o domysłach widzów i trochę się tym sugerują.

    Mi się podoba w Lost, że ma tyle ukrytych znaczeń, symboli i odniesień do rzeczywistości, literatury czy znanych postaci. Trzeba przyznać, że kolesie, którzy to piszą naprawdę odrabiają prace domowe.

    Co do kosmicznych wątków, to w sumie rzeczywiście te czasowe zawirowania są takie na siłę trochę, ale pewnie wkrótce przeminią :)



  4. MuKuL

    “wkrótce przeminą” … To chyba będziemy musieli czekać aż scenarzyście znudzi się postać Desmond’a i go killim w swoim notatniczku.

    Choć, o ile dobrze jeszcze pamiętam, do dziwnej przygody Hurley’a z cyframi i zakładem psychiatrycznym już nie wrócili, a on nadal live :-).



  5. MuKuL

    A no właśnie zassysam 9 :-)



  6. siska

    Kto da namiary na napisy do 14 odcinka sezon 3??



Zostaw komentarz

Trackback: http://blog.9gods.com/2007/02/17/lost-s03e08-troche-po-szkocku/trackback/