Heroes – zmutuj sobie DNA

Heroes.

Heroes” to jeden z czterech seriali, które regularnie oglądam. W sumie jak ktoś kilka lat temu powiedziałby mi, że będę oglądał seriale to zabiłbym go śmiechem, ale jak widać ludz.. seriale się zmieniają :) Heroes jest serią, którą zacząłem oglądać z pewnością, że nie obejrzę więcej niż kilka odcinków. I w sumie początki zupełnie mi nie podpasowały, ale po czwartym odcinku zacząłem się już wciągać. Serial nie ma szans na stworzenie legendy jaką jest Lost, ani nie zasysa jak początki Prison Break, ale ma swój charakter. Otoczkę filmu budują początkowe, trochę zbyt wyniosłe monologi, bardzo fajna muzyka (z wschodnimi elementami), a z jakiegoś powodu twórcy także uznali pojawiające się napisy z lokacją bohaterów za konieczne dla historii.

Serial opowiada o grupie nieznających się wzajemnie ludzi, którzy posiadają szczególne moce: niewidzialności, wpływanie na wolę innych ludzi czy latanie itp. Na szczęście ludzie ci poza tym toczą normalne życia, nie ubierają przyciasnych kostiumów i dopiero uczą się opanowywać swoje umiejętności. Jeśli kogoś interesują tematy ewolucji, DNA i specjalnych mocy to serial może się podobać. Uprzedzam, że to nie klasyka kina, ale dobrze zrobiony serial telewizyjny. Ciekawe jest to, że w filmie grają całkiem nieznani aktorzy i wyszło mu to na dobre.

W UK serial reklamowały plakaty na mieście i gazetach. Niestety zrobione były dość słabo, widać, że całość komponowana z osobnych zdjęć i chociaż z daleka na niektórych wybuchający Big Ben mógł robić wrażenie to z bliska wychodziły na wierzch wszystkie niedociągnięcia. Ogólnie wyglądało to na zbyt pospieszną robotę. Ktoś zamiast wykorzystać oryginalne prace zdecydował, że trzeba potrząsnąc lokalnym rynkiem i pokazać coś co wzbudzi emocje.

Ps. Dość dziwny mamy język, wiele tytułów brzmi w nim brzmi trochę zbyt egzaltowanie. “Bohaterowie” ? Ekhemm…

Ps2. Jakiś łoś w NBC stworzył katalog z tytułem serii rozpoczynając od dużej litery i tylko w takiej formie link działa.

8 komentarzy do “Heroes – zmutuj sobie DNA”

  1. mariusz

    Hehehe, i cos z zupelnie innej bajki. Napisze wkrotce.



  2. Paul

    …i “Na wspólnej” pewnie ;)

    A Heroes też mi idealnie podeszło.
    I jakimś cudem też oglądam 4 seriale:
    – Lost
    – Prison Break
    – Heroes

    i…. oczywiście boskiego wprost Dextera :)
    ha!



  3. mariusz

    Taaa, “M jak Milosc” :)

    Co do Dextera, wlaczylem zeby zobaczyc co to i czy to rzeczywiscie ma troche taka teatralna atmosfere czy tylko te fragmenty sa takie.
    No i troche zaskoczony jestem, ze glowna role gra koles z “Six Feet Under” :)



  4. Paul

    Ty nie włączaj sobie “ot tak”, tylko oglądaj.
    świetny serial :)



  5. Mediafun

    Też lubię Hirosów, wciągnął mnie od początku, nie wiem dlaczego, ale trochę mi sie kojarzy z takim starym czytadłem Grahama Mastertona – Wojownicy Nocy. Fabuła taka komiksowa, ale niektóre wątki i powiązania są przyjemne zrobione.
    Nie wiem czy wspominałeś u siebie, ale poleciłbym jeszcze serial Inwazja (niestety po I sezonie przestali go kręcić), właśnie w Polsce TVN siedem rozpoczął emisję.
    Fani drugiej serii Prison Break pewnie zobaczą znajomą twarz, w Inwazji w całkiem niezłej roli.



  6. Kissu

    I’m HIRO! ;D
    Yatta!
    serial naprawdę dobry, dużo przyjemniej mi sie go ogląda niż najnowsze odcinki Lostów.
    choć po 18 odcinku nastąpi 7 tygodniowa przerwa ;]



  7. mariusz

    Ostatni odcinek (18) był ciekawy, szkoda, że teraz taka długa przerwa będzie, bo zaczyna się najlepsza zabawa.



  8. p.kadysz

    pewnie dlatego właśnie jest przerwa (;



Zostaw komentarz

Trackback: http://blog.9gods.com/2007/03/05/heroes-zmutuj-sobie-dna/trackback/