Ofiara z Thorgala złożona

Thorgal 'Ofiara'.

Znam się z Thorgalem już chyba 20 lat, w sumie mogę śmiało powiedzieć, że się na nim wychowałem. Przez cały ten czas widziałem jak seria ewoluuje, jak zmienia się sposób rysowania tego komiksu i jak 48 stron z czasem zupełnie przestało mnie satysfakcjnować (nie z powodu głodu przygód, ale dlatego, że nie podobały mi się zbyt duże skróty i przeskoki).

Niedawno wyszedł album nr 29 “Ofiara” i ma to być już ostatni odcinek serii. W planach jest seria o Jolanie, synu Thorgala, ale nie wiadomo jeszcze czy będzie to kontynuacja czy zupełnie osobna seria. W każdym razie scenarzysta będzie zupełnie nowy. I może trochę to dobrze, bo ostatnie odcinki były już trochę “zmęczone” całą tą podróżą. Van Hamme to genialny scenarzysta, więc to może kwestia tego, że ja się trochę postarzałem :)

Thorgal.

Uwielbiam rysunki Grzegorza Rosińskiego, nawet te czasem za duże nosy i różne twarze tej samej osoby. To co robił on przez te wszystkie lata z komiksem jest naprawdę niesamowite. Pamiętam jak dawno temu przerysowywałem wszystkie północne krajobrazy i wieszałem sobie na ścianie. Podobały mi się rysunki w pierwszych dwóch albumach, były takie surowe, z prostą kreską, sam Thorgal też wtedy był bardziej nieokrzesany i dziki. Miało to swój klimat. Potem z kolejnymi albumami dostaliśmy styl, który stosowany był przez większość serii i to już jest klasyka (np. cieniowanie w jodełkę). Od albumu “Słoneczny miecz” rysunki trochę się zmieniły, wyglądały na trochę szybsze, te chyba najmniej mi pasowały, chociaż oczywiście były dobre.

Ostatnio album jest malowany, podobnie jak inni komiks Rosińskiego “Zemsta hrabiego Skarbka”. Jest to miły gest na zakończenie serii i wygląda to naprawdę dobrze. Album “Ofiara” jest trochę pomieszany, tak jakby scenarzysta chciał na zakończenie upchać jak najwięcej wątków i światów. Przez to wydaje mi się trochę chaotyczny, ale końcówka jest ciekawa i chętnie zobaczę jak wyglądałyby przygody Jolana. Wiadomo, że to już nie to samo, niektórzy z nas nie mają już po kilkanaście lat, ale mimo wszystko szkoda tak wszystko uciąć.

Jest tylko kilka komiksów, które uwielbiam, a “Thorgal” zawsze będzie na pierwszym miejscu. Miałem nawet swoją stronę o Thorgalu dawno temu, może ktoś ją jeszcze pamięta (serwer KKI). Panie Grzegorzu, dziękuję za piękny rysunek, który wtedy dostałem :)
Swego czasu istniała inna polska strona o Thorgalu, ale od jakiegoś czasu nie działa, a szkoda, bo było tam trochę ciekawych materiałów.

4 komentarzy do “Ofiara z Thorgala złożona”

  1. mariusz

    Cieszę się :)



  2. Miodzio73

    To juz chyba nie bedzie to samo. Ale zobaczymy.



  3. Miodzio73

    Zobaczymy i porownamy.



  4. Sinus Camera

    No, kręci się łza w oku. Kiedy patrzę na swoje prace – wszędzie widzę Rosiela!
    Ale dobrze się stało. Może wreszcie “Thorgal” być synonimem słowa “komiks” w tanich popularyzatorskich artykułach. W [fo:pa] poświęconym komiksowi też chyba głównie o nim piszą ;-) Te czasy odeszły, amen! Rosiński już odzyskuje rezon – choćby w Skarbku. Ten gość jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.



Zostaw komentarz

Trackback: http://blog.9gods.com/2007/03/18/ofiara-z-thorgala/trackback/