Wróciłem wczoraj z tygodniowej wycieczki do Hiszpanii. Tydzień bez komputera dobrze mi zrobił i zobaczyłem, że w ogóle jest to jeszcze możliwe w moim przypadku. Chwilę po lądowaniu na lotnisku San Javier, Murcia byłem wniebowzięty: słońce, palmy i osiedle domków jak z bajki. Z lotniska od razu pojechliśmy w skałki w okolicach Murcii. Po kilku godzinach miałem już dość słońca, ale chyba lepiej było o tym nie myśleć, bo następne 3 dni były maksymalnie deszczowe. Nawet w Szkocji tak nie pada. Dopiero w ostatni dzień przed wyjazdem wróciło słońce, a ja już zaczynałem mieć objawy przeziębienia (może przez to skakanie do zimnego basenu). Jutro do pracy, a ja po urlopie w Hiszpanii jestem chory :]
Zawsze chciałem zobaczyć Hiszpanię, ale chyba nie trafiłem do właściwego regionu. Na Costa Blanca oprócz fajnych gór i plaż nic ciekawego nie ma. Następnym razem pojadę w okolice Sevilli i Granady, dam jeszcze Hiszpanii szansę rehabilitacji. Mimo wszystko było przyjemnie połazić trochę w pięknych okolicznościach przyrody i z dala od komputerów.


świetna noclegownia :-) Ja za każdym razem sobie mówię, że jak znowu do Hiszpanii, to nie do Barcelony… i zawsze ląduje w Barcelonie, i za każdym razem coraz bardziej mi się podoba :-)
Właśnie przed chwilą dostałem cynka, że jak Hiszpania to tylko Katalonia. Nawet mam tam w okolicy znajomego. Ciągnie mnie ta Granada i Cordoba też.
Ladne zdjecia! Widoki az zapieraja dech w piersiach! : )
btw. jak nazywa sie ta czcionka uzyta do napisania ‘Murcia’ i ‘Alicante’? : )
Nazwa czcionki to: 04b21
Pięknie :) A ty się wspinałeś czy tylko fotografowałeś.
Tochę się wspinałem, ale raczej niewiele. Ja robiłem foty i się reklasowałem :)
Nie jestem takim maniakiem jak chłopaki, którzy od razu z lotniska w Edynburgu pojechali na ściankę odbić sobie te 3 dni bez wspinania, które zabrał im deszcz.
hehe czlowiek pracuje w normalnym kraju i odrazu widac ze mozna zyc normalnie
Ah, Hiszpania! Bylam tam na poczatku lutego – wlasnie w Katalonii (Barcelona). Nam z kolei pogoda w pelni dopisala; tyle slonca to byla mila odmiana po deszczowej Szkocji :-)
Czy trafiłeś na zły region? Nie wydaje mi się. Może trzeba było więcej pojeździć (np. wypożyczyć samochód), zabytków w hiszpanii jest mnustwo. Zresztą zajrzyj np. na moją stronę.
tydzień temu wróciłam bylam w Calpe na costa Blanca inie zgodzę się z Tobą, że nie ma co tam zwiedzać wystarczy chcieć i trochę pojezdzić a pogoda rewelacja całe dwa tygodnie słońca polecam