Tom Arthur Opasinski jest grafikiem, który robi plakaty do filmów. Od dawna zaglądam do niego z ciekawością i chociaż ostatnio nie było za dużo nowości, to wciąż znaleźć tam można niezłe perełki:

  • Memoirs of a Geisha: lekkie, subtelne, świetne kolory, poprostu piękne. Plakat, który reklamował film jest co najmniej o klasę słabszy. Naprawdę szkoda, że praca Toma nie została tą oficjalną.
  • The New World: czarno-biały horyzontalny plakat to mistrzostwo świata.
  • The Sea Inside: kolory, dużo wolnej przestrzeni, klimat. Ten z tuszem w wodzie jest niesamowity.

W sumie, jeśli miałbym wybierać jakiego rodzaju rzeczy chcę robić jako grafik, byłyby to właśnie plakaty filmowe. Panie Opasinski, gratulacje :)

Zapowiedzi filmowe 1

filmy: The Last King of Scotland. Catch a Fire. The Illusionist. Conversations With God.

Na te kilka filmów zamierzam się wybrać jak tylko będą w kinie:

The Last King Of Scotland
Szkocki element, trzeba iść. Nie mogłem sobie przypomnieć skąd znam twarz jednego z głównych aktorów i w końcu złapałem… James McAvoy grał Leto w “Children of Dune“. Posłuchajcie sobie jego szkockiego akcentu w trailerze. Wygląda mi na to, że po tym filmie będzie głośniej o Forescie Whitakerze.

Babel i Catch A Fire
Z daleka czuć klimat podobny do “Syriany” – wiele przeplatanych wątków, kontakty międzynarodowe i tematy społeczno-polityczne. Sam nie wiem co mi się podoba w tego rodzaju filmach.

Conversations With God
Film na podstawie książki, która nie ma za bardzo fabuły (to ciągły dialog), dlatego film oparli na życiu autora. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego jednak coś ciekawego.

All The King’s Men
Kolejna świecka tradycja, że do filmu pakuje się z 7 znanych aktorów. W tym przypadku wygląda interesująco.

The Illusionist i The Prestige
W obu podobna tematyka, fajni aktorzy (Edward Norton, Christian Bale, Paul Giamatti) i wyglądają na interesujące pozycje.

Children of Men
Początek trailera wskazywał na coś ciekawego, potem już niestety zwykły film o zwykłym jechaniu do celu. Fajna muzyka w trailerze: na początku fragment z filmu “Island“, pod koniec mój ulubiony zespół Sigur Ros.

[edit]
Apocalypto
Na “Braveheart” byłem w kinie dwa dni pod rząd, “Payback” nie był zły (choć w przypadku tego filmu to dość przewrotne stwierdzenie). Po filmach “Patriota” i “Byliśmy żołnierzami” doszedłem do oczywistego wniosku, że demagogia ma to do siebie, że zawsze jest jej za dużo. Po “Pasji” zastanawiałem się czy Gibson ma jakąś jazdę na punkcie krwi. Wszędzie martyrologia i patetyzm. I choć może krwi będzie dalej tak samo dużo, to klimat (plakat!) “Apocalypto” powoduje, że dam Melowi jeszcze jedną szansę. A o poczuciu humoru Gibsona w trailerze i tak już pewnie wszyscy słyszeli.

Co dziwnego dzieje się z RSS Apple z nowymi trailerami. Na oficjalnej stronie już dawno zapowiedzi są, a w RSS pojawiają się dopiero po paru dniach czasem.
ps. Proszę wybaczyć mi szyk przestawny w zdaniach :) Już się od tego nie uwolnię chyba. Boże, znowu to zrobiłem.

Kingdom of Heaven

Kingdom of Heaven

Po roku obejrzałem ponownie film Kingdom of Heaven wraz z dodatkami jakie znajdują się na DVD i wciąż jestem pod wielkim wrażeniem. Po pierwsze z powodu świetnej obsady: Jeremy Irons, David Thewlis, Liam Neeson czy Ghassan Massoud (w roli Saladyna). Pod maską króla Baldwina ukrywa się Edward Norton, których chociaż nie miał okazji pokazać twarzy w filmie był bardzo zadowolony z roli, która mu przypadła.

Po drugie: przepiękne zdjęcia. Kiedy ogląda się film pierwszy raz, zwraca się głównie uwagę na fabułę, przy kolejnym oglądaniu można już swobodniej delektować się smaczkami i szczegołami. Autorem zdjęć jest John Mathieson (pracował także nad K-Pax czy Gladiatorem), który wykonuje swoją pracę w naprawdę doskonały sposób. Kolory (zimą wszystko jest w niebieskościach, na pustyni wszystko ma w sobie domieszkę koloru piasku), faktury, scenerie – to wszystko powoduje, że wizualnie film jest niesamowity. Dodam, że lubię bardzo wszelkie filmy osadzone w czasach do średniowiecza włącznie. Dlatego też broń, stroje czy architektura(!) to już w moich oczach 50% czego potrzeba do dobrego filmu.

Po trzecie: muzyka (nie wiem jak mam dalej pisać tę notkę, bo nie chcę już używać więcej epitetów). Dźwięki przenoszą w tamte czasy z łatwością, scieżka jest dość zróżnicowana (w przeciwieństwie do niektórych, które są czysto ilustracyjne i nudne), a najbardziej przypadł mi do gustu utwór nr 7 “Ibelin”.

Nie jestem fanem Ridleya Scotta, ale jego Gladiator i Blackhawk Down też zrobiły na mnie duże wrażenie. Podoba mi się jego dbałość o detale i to jak buduje klimat filmu.

Pages: Poprzednia 1 2 3 .. 6 7 8 9 10 11 12 13 14