Mam do oddania dwa vouchery na 2 miesięczny darmowy test serwisu LoveFilm.com . Jest to wypożyczalnia DVD przez internet: wybierasz listę filmów, które chcesz obejrzeć, ustawiasz im priorytety i czekasz aż przyślą ci płytę. Możesz ją trzymać ile chcesz, ale jeśli nie odeślesz, nie dostaniesz kolejnej. Pakietów jest kilka, ja płacę chyba 13 funtów za możliwość trzymania w domu dwóch płyt naraz.

Co jakiś czas w ramach promocji LoveFilm przysyła mi kody, pozwalające dwóm osobom na zapoznanie się z ich systemem. Jeśli chcesz zrezygnować przed upływem 2 testowych miesięcy, możesz to zrobić, odsyłając filmy i zaznaczając opcję na swoim koncie. Jeśli tego nie zrobisz, każdy kolejny miesiąc będzie z twojego konta ściągana opłata za korzystanie w wypożyczalni.

  1. Oddaję kody za darmo, nie mam z tego żadnych profitów. [edit] Przepraszam, właśnie doczytałem, że mogę wygrać 5000 funtów :) I ty też. No bez jaj, miało być całkowicie charytatywnie.
  2. Zapoznaj się z regulaminem zanim zgłosisz się po kody i zapiszesz (wymagana karta debetowa/kredytowa).
  3. Jak teraz czytam w regulaminie czas okresu testowego może się zmienić w zależności od pakietu jaki wybierzesz.
  4. Nie odpowiadam za nic w związku z przekazaniem kodów. Przegapisz datę zamknięcia konta testowego, płacisz subskrybję.
  5. Oddaję przez bloga, bo wszyscy znajomi, którzy chcieli już dostali kod (w porzednich edycjach).

Jeśli chcesz spróbować, mieszkasz w UK, po prostu zostaw komentarz. Pierwszym dwóm osobom prześlę kody e-mailem.

District 9

Już niedługo do kin wejdą dwa filmy, które mam nadzieję rozbujają tę dryfującą szalupę zwaną Hollywood. A mowa o “Moon” i “District 9“, które rokują, że będą czymś więcej niż tylko ciekawym trailerem. Pierwszy traktuje o izolacji człowieka, który pracuje samotnie na księżycu, drugi zaś jest stylizowanym na dokument obrazem, w którym ludzie i istoty pozaziemskie żyją na wspólnej ziemi gdzieś w Afryce. Wygląda na to, że District 9 obnaży ludzkie przywary, nietolerancję i lęk, który przeradza się w niechęć czy nienawiść. Z tego co można powiedzieć po obejrzeniu zwiastunu ten film science fiction ma ambitny i uniwersalny przekaz w temacie ksenofobii.


trailer: Moon
trailer: District 9

Star Trek

Star Trek.

Pamiętam pierwszy trailer Star Trek, w którym pokazano jak powstaje Enterprise i miałem przed oczami wyobraźni wizję w którym kierunku może pójść film. Nie znam za bardzo tego świata, poza obejrzanym parę lat temu średnim epizodzie z niejakim Borgiem i paroma starymi odcinkami w czasach kiedy telewizja miała dwa kanały, dlatego trudno mi stwierdzić jak rzetelnie najnowsza produkcja oddaje świat Star Treka. Po skończonym seansie część widowni klaskała, a że film nie jest wybitny zgaduję, że to właśnie fanom serii się podobało.

Mi film oglądało się przyjemnie, zwłaszcza na początku (najlepsza scena to ta kiedy młody Kirk jedzie samochodem + Beastie Boys!), potem trochę entuzjazm opadł bo fabuła mogłaby jednak być trochę bardziej wciągająca. Zgaduję, że świat Star Trek jest zdecydowanie bogatszy i pewnie znalazły by się motywy, które mogłyby uczynić film mniej prostoliniowym.

Ciekawy byłem jak zagra Zachary Quinto i przyznaję, że poradził sobie dobrze, bo przestałem widzieć w nim Sylara z serialu Heroes. Ogólnie film oglądało się dobrze, chociaż nie sposób nie dostrzec typowych zabiegów typu: “dajmy trochę pościgów, scen walki, jakiś romans, trochę humoru i motyw zemsty, potem parę efektów wizualnych i film trafi do większości”. No i trafia, tyle, że dwa dni później nie będzie się już o nim pamiętać (ale to mówi fan podobno nudnego “Solaris” :)

Gran Torino

Gran Torino.

Obejrzałem ostatnio bardzo dużo filmów, ale w sumie tylko trzy z nich naprawdę mnie zainteresowały. Mowa o Gran Torino, Changeling i Doubt. Pierwsze dwa są wyreżyserowane przez Clinta Eastwooda i mam nadzieję, że uda mu się nakręcić jeszcze kilka filmów podobnej jakości. Szczególnie Gran Torino przypadł mi do gustu: prosty film o relacjach między ludzkich, który nie spowodował u mnie “kryzysu połowy filmu(*)”, nie jest rozwleczony jak rozczarowujący Curious Case of Benjamin Button. Po godzinie trwania filmu myślałem sobie nawet “w końcu dobry film i nawet nie ma przemocy, czyli można jeszcze w tych czasach zrobić film bez jatek”. Niestety chwilę później przemoc się pojawiła, ale na szczęście nie w stylu Quentina Tarantino, także nie popsuło mi to filmu. Film polecam, naprawdę perełka w morzu do bólu przewidywalnych i nudnych produkcji, które wyświetlane są ostatnio w kinie.

(*) Tak naprawdę wiele współcześnie produkowanych filmów jest ciekawych. Niestety tylko do połowy czasu ich trwania, później brakuje pomysłów na rozwinięcie fabuły, dobre zakończenie czy umiejętne podtrzymanie (mojej) uwagi.

Lost. Seriale. Heroes. House MD.

Nie wiem jakie sa wasze odczucia, ale dla mnie serial Heroes się kończy. Zbyt dużo podobieństw (zapożyczeń?) do drugoligowego “4400“: motw wszczepiania zdolności, konfliktu zwykłych ludzi i tych z mocami. Coraz bardziej przypomina to brazylijski serial.

Za to Lost ciągle mnie bawi i wciąga. Wyjaśniają teraz trochę starych spraw i nie jest to może tak fascynujące jak kiedyś, ale oglądam z zainteresowaniem. Motywy z czasem, nazwisko jednego z bohaterów (Hawking) powodują, że wydaje się, że zaraz wplotą w fabułę postać Einsteina i eksperyment Filadelfia :)

House MD jak zwykle, nic specjalnie nowego, więc i nie ma rozczarowań, stały poziom.

Oglądam kilka filmów w tygodniu w kinie i oprócz pojedynczych przypadków jest bardzo słabo trafić na coś sensownego.

Night Watch. Day Watch.

Ostatnio czytam książki Siergieja Łukjanienki “Night Watch” i “Day Watch” (w Polsce znane pod tytułami “Nocny Patrol” i “Dzienny Patrol”). Niektórzy pewnie bardziej będą kojarzyli filmy zrobione na ich podstawie, które na chwilę zapezentowały kino rosyjskie szerszej publiczności. Ja kilka lat temu zacząłem oglądać “Night Watch” ale jakoś film nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Jednak wkrótce zamierzam obejrzeć obie części a to za sprawą książek.

Oba tomy zrobiły na mnie zupełnie inne wrażenie niż filmowe adaptacje. Książki czyta się szybko, z przyjemnością i zaciekawieniem. Nie jest literatura z ambitnym literackim zacięciem, ale oprócz dobrego kilmatu fantastycznego znaleźć tam też można całkiem sensowne przemyślenia na temat natury Dobra, Zła i człowieka.

Akcja książek toczy się w Moskwie, miescie, które jest siedzibą dwóch przeciwstawnych ugrupowań Straży Nocnej i Dziennej. Ta pierwsza reprezentuje Światło, druga Ciemność i obie mają za zadanie utrzymać balans i rozejm jaki zawarły. Członkowie straży to wampiry, wilkołaki, wiedźmy, warlockowie i innego rodzaju postaci, które mają zdolność wchodzenia w Zmrok (coś a’la świat astralny, który nakłada się na świat rzeczywisty,a le rządzi się innymi regułami).

Czwarty tom “Last Watch” opisuje wydarzenia związane ze śmiercią rosyjskiego stuenta, którego ciało znaleziono w podziemnych tunelach pod Edynburgiem. Oczywiście na ten tom czekam najbardziej, bo opisywana okolica jest 5 minut pieszo od miejsca, w którym mieszkam.

Miłośniokom fantastyki książki powinny się spodobać. Polskie tłumaczenie może używać innych określeń niż te których używałem w notce powyżej.

Wikipedia o Siergieju Łukjanience

Seriale wracają

Po grudniowej przerwie jest już kolejny odcinek House MD. Jutro (21/01) po nie pamiętam już sam po jak długim oczekiwaniu wraca Lost z dwoma nowymy odcinkami na raz i epizodem przupominającym poprzednią serię. Heroes drugiego lutego, a serial komediowy Prison Break dopiero w kwietniu. Jericho porzuciliśmy podobnie jak wcześniej wytwórnia.

Lost sezon 5.

Premiera piątej serii serialu “Lost” zapowiedziana jest na 21 Stycznia 2009 roku, także jeszcze chwilę przyjdzie poczekać. Parę dni temu ABC.com wypuściło film promocyjny, który właściwie jest klipem muzycznym z starymi (nie do końca jestem pewien) fragmentami serii. Oby czas oczekiwania nie przedłużył się tak jak Axlowi wydanie nowej płyty Guns N’ Roses. Chociaż w tym drugim wypadku akurat wszystko mi jedno. 21 Stycznia będzie można obejrzeć odcinek specjalny “Lost”, zapewne przypominający poprzednie wydarzenia jak i dwa nowe odcinki na raz.

Jeśli zaś chodzi o plakat (link powyżej), ten w wersji pionowej zapowiada chyba eksperymenty ze zmniejszaniem ciał lub zaburzeniami perspektywy: patrz aktorka w pomarańczowo/brązowej koszulce. Żarty żartami, ale mam nadzieję, że J.J. Abrams nie położy piątej serii Lost tak jak to zrobił z nowym serialem “Fringe“. Chociaż nie jestem fanem to ciekawi mnie też jak wyjdzie mu “Star Trek“.

The Good, the Bad, and the Weird. Every1.

Studio Every1 na swojej stronie pokazuje różne wersje plakatu jakie przygotowało do filmu “The Good, the Bad and the Weird“. Można zobaczyć ostateczną wersję, ale także odrzucone(?) propozycje, co daje fajny pogląd na to co uznawane jest przez wytwórnie za zachęcające widzów. No i przez to, że użyte są te same zdjęcia widać trochę warsztatu, zabiegów photoshopowych i kreatywności twórców. Mi do gustu przypadł plakat numer dwa, ale patrząc na inne wersje nie oddawał on chyba dobrze charakteru filmu. Polecam przejrzeć pozostałe produkcje tego studia.

Znalezione na Solace in Cinema

Quantum of Solace. James Bond.

Byliśmy w sobotę na najnowszym Bondzie “Quantum of Solace” i wnioskując po długości kolejek, ilości seansów i sprzedawców nowego telefonu Sony Ericsson powinno być to duże wydarzenie. Wchodzisz do sali, czekasz 40 minut, aż przelecą wszystkie reklamy i po napisach początkowych od razu akcja. Siedzisz i czujesz, że jest fajnie, nowy Bond, od razu ciekawa lokacja, myślisz “będzie się działo”.

No właśnie. Dzieje się dużo, jest jakiś klimat, ale czegoś zabrakło. Trudno właściwie powiedzieć czy to brak naprawdę groźnego negatywnego bohatera czy zbyt równe w stosunku do siebie fragmenty filmu. Brakowało mi jakiejś kulminacji, niepewności, przełomów w fabule. Film nie jest zły, ogląda się go dobrze, wciąga, ale po jego zakończeniu odczuwałem jakiś brak, którego nie było w poprzednim i zdecydowanie lepszym “Casino Royale“.

Ci, którzy liczą na niezłe kino akcji nie wyjdą z kina zawiedzeni, ale chociaż wszystkie klocki w układance są dobre, profesjonalne, efektowne jakoś nie składają się na tak ciekawy obraz jak poprzedni James Bond.

oficjalna strona Quantum of Solace

Pages: Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 .. 12 13 14 Następna