Pan’s Labyrinth

Pan's Labyrinth.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem zapowiedzi tego filmu od razu zainteresował mnie tytuł, ale nie szukałem dalszych informacji, bo wydawało mi się, że to jakiś podrzędny horror. Potem dowiedziałem się, że film stworzył Guillermo Del Torro, który reżyserował bardzo fajny obraz o tytule “Kręgosłupa diabła” (“Devil’s backbone”). To już podsyciło moją ciekawość wystarczająco.

Pan’s labyrinth” zapowiada się na dość oryginalny i ciekawy. Świetne efekty, scenografia i zdjęcia plus nietypowa fabuła mają potencjał na coś naprawdę niesamowitego. Akcja filmu dzieje się podczas hiszpańskiej wojny domowej (1936-1939). I tu fakty zaczynają mieszać się z fantastycznym światem Pana. Film przeznaczony jest dla dorosłej publiczności, bo chociaż główną oś fabuły stanowi wątek baśniowy, porusza poważne tematy i ma mroczny charakter.

Co ciekawe na wielu polskich serwisach nazwa filmu pisana jest z błędem jako “labirynth” (ale to nie aż takie dziwne, bo taka pisownia wydaje się na pierwszy rzut oko naturalniejsza).

W filmie jest taka jedna kreaturka, która dobitnie pokazuje skąd wzięło się polskie wyrażenie “nie wiedzieć, gdzie oczy podziać” :)

King Arthur. Keira Knightley’s Breasts.

W jednym z ostatnich wywiadów Keira Knightley wspomniała, że na potrzeby plakatu do filmu “Król Artur” jej piersi zostały cyfrowo powiększone. Producenci w czasie rozmowy zaproponowali zmianę i otrzymali zgodę. Jednak pierwsze efekty były dla Keiry chyba zbyt szkoujące i wyraziła to mniej więcej w ten sposób “Nie mam nic przeciwko, żebyście zrobili je większe, ale nie takie wiszące. Wyglądają jak cyce twojej babci”.

Efekt ostateczny możemy zobaczyć na plakacie. Gdyby nie porównanie z oryginalnym zdjęciem nikt nie zauważyłby jak sądzę, że coś było powiększane.

źródło: posterwire

Saw 3 vs Red Cross.

Jak widać nie brakuje ludziom pomysłów na promocję filmu: w 2004 i 2005 twórcy filmu “Saw” ogłosili akcję zbierania krwi wśród fanów. W pierwszym roku zebrano 24,000 pint a w kolejnym 10,000 litrów. Oczywiście wraz z nadejściem trzeciej części filmu zamierzano rekord pobić – do oddawania krwi miał zachęcać plakat (powyżej).

Jakby sensacji było mało, Amerykański Czerwony Krzyż zażyczył sobie, aby z plakatu usunięto jego logo. I tak też się stało. Nowa wersja plakatu nie łamie już prawa.

A dlaczego łamała? W dobie praw autorskich gdzie opatentować można nawet koło, symbol czerwonego krzyża nie jest ogólno dostępnym wzorem. Jego właścicielem jest właśnie Amerykański Czerwony Krzyż. Twórcy gier, filmów czy innych produktów zmuszeni są wycofywać logo krzyża ze swoich produkcji. Jakby nie było dla filmu cała sytuacja to tylko dodatkowa reklama.

Po jedynce ktoś poszedł na dwójkę?

źródło: posterwire

Tom Opasiński, o ktorym pisałem już wcześniej udostępnił na swojej stronie dział evolution, w którym prezentuje etapy tworzenia plakatów. W innych działach doszły też nowe pozycje. Dla mnie nieziemski wypas, znikam oglądać. Panie Tomaszu, kiedy zapowiadana książka?

Batman Begins. Plakat.

Batman Begins. Plakat.

Batman Begins. Plakat.

Lubię plakaty, które oprócz tego że są doskonałe techniczne są w pewien sposób nowatorskie, powodują, że na chwilę zatrzymujesz się i myślisz “świetna idea”. Ostatnio znalazłem tę serię plakatów z Batman Begins (sajt też całkiem niezły i wpasowany w konwencję filmu). Pomysł genialny w swojej prostocie, a regionalizacja dodaje realizmu i przyciąga uwagę. Tego typu plakatów do Batmana z różnymi zakątkami świata widziałem 6, być może jest ich więcej.

Plakaty tego typu podobają mi się z jeszcze jednego względu, a o którym napiszę wkrótce.

Tom Arthur Opasinski jest grafikiem, który robi plakaty do filmów. Od dawna zaglądam do niego z ciekawością i chociaż ostatnio nie było za dużo nowości, to wciąż znaleźć tam można niezłe perełki:

  • Memoirs of a Geisha: lekkie, subtelne, świetne kolory, poprostu piękne. Plakat, który reklamował film jest co najmniej o klasę słabszy. Naprawdę szkoda, że praca Toma nie została tą oficjalną.
  • The New World: czarno-biały horyzontalny plakat to mistrzostwo świata.
  • The Sea Inside: kolory, dużo wolnej przestrzeni, klimat. Ten z tuszem w wodzie jest niesamowity.

W sumie, jeśli miałbym wybierać jakiego rodzaju rzeczy chcę robić jako grafik, byłyby to właśnie plakaty filmowe. Panie Opasinski, gratulacje :)

Pages: Poprzednia 1 2 3 4 5 6