Zdarzało mi się to już wcześniej z moim portfolio www.9gods.com, że ktoś je bezczelnie ripował. Nie usuwał nawet nazwiska ze źródła i grafiki, zmieniał jedynie tekst na rosyjski.
Dziś przeskauję sobie po stronkach i zakładkach i nagle myślę sobie: “ooo, coś mi się wykrzaczyło czy co ?”. Kolory, kategorie, ikony, zdjęcia i nawet struktura tekstu wygląda na moją, tylko ten top jakiś inny. Hehehe, no cóż, nie pierwszy to rip, ostatnio pewien pan zerżnął cały tekst o 300 The Movie, ale grzecznie go potem usunął. A ten kolo, nawet niektóre ikony ciągnie z mojego serwera…
[update]
No szybciutko koleś zmienił design na inny, dziękuję bardzo :)
Linka do niego usuwam, ale tutaj jest screenshot na pamiątkę.
Tak to śmiesznie wyszło, że w łańcuszku, który obiega ostatnio blogosferę zostałem wskazany przez osoby, które sam chciałbym wybrać (Mienta i Maciej), więc teraz muszę się wysilić bardziej. Zabawa polega na podaniu 5 faktów na swój temat, które nie są publicznie znane i wytypowanie kolejnej piątki osób. Kto to wogóle zaczął? :)
1. Nie lubię nazwy blogosfera, blog itd. Kojarzy mi się to ciągle z tekstami “dziś w szkole było nudno…” albo “uwielbiam Scofielda z Prison Break, Jezu, jaki on milusi..” Hahahaha
2. Nie piję, nie palę, od zawsze. Jestem wegetarianinem.
3. Nie lubię filmów sensacyjnych, o zabijaniu, krwii itp i zawsze się zastanawiam, kto to produkuje i po co. Teraz najlepsze: lubię filmy wojenne i quasi-historyczne. Nawet się nie zastanawiajcie.
4. Jeszcze kilka razy w życiu zmienię kraj zamieszkania. Tym razem pojadę w cieplejsze miejsca.
5. Mam coraz słabszą pamięć, w sumie pamiętam tylko rzeczy niezbędne do przetrwania :) Spędziłem pół godziny szukając osób, które jeszcze nie są otagowane, po czym znowu jakimś cudem wracałem na te same blogi.
Teraz wy:
Paweł
Bayer może w końcu otworzy wierzeje
Rafi
LaBRIE
Artur
Dopiero teraz zobaczyłem filmiki z 13. Mistrzostw Świata w Kendo i jestem maksymalnie zaskoczony, że wygrała Korea Podłudniowa! Korea od zawsze deptała japończykom po piętach, w sumie przy każdych mistrzostwach można było spokojnie założyć, że Japonia zdobędzie 1 miejsce, Korea drugie, a trzecie drużyna, która ma najwięcej zawodoników z Azji (hehe, np. Brazylia ;). Tym razem jednak Korei udało się pobić Japonię, a ta druga zdobyła dopiero 3 miejsce, przegrywając z USA! Dla tych, którzy mało wiedzą o Kendo dodam, że to tak jakby nagle ogłoszono, że Microsoft sprzedał mniej systemów w tym roku niż Apple :)
W Korei Kendo nazywa się Kumdo i jest jeszcze kilka pomniejszych różnic. Koreańczycy mają historyczną niechęć do Japonii i ta wygrana znaczy dla nich coś więcej niż tylko ukoronowanie wieloletniej rywalizacji za 1 miejscem. W klasyfikacji indywidualnej Japończycy ciągle jeszcze wygrywają. Reprezentacja Polski zajęła 9 miejsce.
Ten filmk też jest niemałym szokiem. Shinai jednego z zawodników pękł po pchnięciu tsuki! Wszystko mnie boli od patrzenia na to :) Ogólnie jak oglądam filmi z tych mistrzostw to jakieś trochę to Kendo ostatnimi czasy za agresywne. Sport i chęć wygrywania chyba biorą górę na starym, dobrym duchem Kendo.
Zdjęcia z Simulacre.org

Wszystko w Kendo jest piękne. Filozofia, duch, sprzęt, szybkość i widowiskowość. Jeśli chodzi o to ostatnie to trzeba jednak chyba trochę potrenować, żeby umieć docenić co się widzi i wiedzieć, co się właśnie wydarzyło w przeciągu ostatniego ułamku sekundy.
Jeszcze w czasach przez YouTube zbierałem filmiki o Kendo i miałem tego mnóstwo, ale zapamiętałem kilka, które robiły na mnie największe wrażenie: Doh (uderzenie na wysokości żeber) założone na tym filmiku jest niesamowite. Przeciwnik próbuje uderzyć w głowę (Men) zwycięzcy, ale jest za wolny. Oglądaliśmy ten krótki klip setki razy, czasem robiąc pauzę co chwila, żeby dokładnie zobaczyć co się dzieje.
Na tym filmiku po Tsuki (pchnięcie w gardło) Shinai, aż się wygina, uwierzcie, przyjęcie takiego czegoś nie należy to do przyjemności.
Jeśli dobrze pamiętam to obaj kendocy w tym filmiku mają 6 dan, dlatego też sytuacja jaka się tu wydarzyła nie powinna mieć miejsca :)
No i na koniec fajny teledysk zespołu De La Vega, a i muza niezła.
Grafika powyżej to mój stary projekt.
Ostatnio po blogach krążył ciekawy filmik The Evolution of Beauty z kampanii Dove “Campaign for Real Beauty”. Znalałem inny podobny, tyle że w całości skupiony na cyfrowym retuszowaniu zdjęcia. Największym przeskokiem zawsze jest chyba zmiana koloru oczu.
Przeglądałem dziś statystyki i oczywiście najciekawszą grupą tam są słowa kluczowe po których ktoś trafił na twoją stronę. Zwykle znaleźć można kilka genialnych “kfiatków” i tylko patrzeć jak wkrótce ludzie zaczną pisać prace doktorskie na ten temat. W ramach trendu 2.0, jako członek (disallow: google robot :) społeczności pozwoliłem sobie odpowiedzieć na kilka zapytań (poszukiwana fraza pisana jest kursywą):
film przenosza sie ze sredniowiecza
- “O dwóch takich co ukradli księżyc” ?
plakat patriotyczny
- Patrz wyżej.
film sie krztusi
- Co ty za filmy oglądasz? :D
Hehehehehe, tak przynajmniej sugerują autorzy “Movie Blog“. Jest tam parę błędów, ale i podobieństw wystarczająco dużo :)
Jeden z ludzi z którymi współpracuję jedzie w piątek do Londynu gdzie rozpocznie się rajd Cannonball 8000. Trasa prowadzi od Wielkiej Brytanii, przez Belgię, Czechy i kończy się w Budapeszcie (Węgry). Terry ma zamontowany GPS więc będziemy widzieć jego poczynania na stronie. Najciekawszy moment był wczoraj: zamówiony fotograf, robił zdjęcia Terremu (w przebraniu księdza) i dwóm modelkom ubranych w stylu pielęgniarek. Dawno nikt nie widział go tak zadowolonego. Przebrania mają nawiązywać do filmu Cannonball, ale nie znam szczegółów, bo filmu nie widziałem.
Rajd jest połączony z akcjami charytatywnymi i do tej pory firma Terrego uzbierała 1200 funtów na chore dzieciaki.

Dziś właśnie oficjalnie zakończył się festiwal teatralny w Edynburgu. Jak co roku Bank of Scotland sponsorował 40 minutowy koncert zgrany z fajerwerkami. Wygląda to bardzo atrakcyjnie, niestety jakoś w tym roku zabrakło rozmachu. W 2005 pokaz był bardzo widowiskowy i energetyczny i bardzo podobał się publiczności (wszędzie w tłumie słychać było ochy i achy).
Ciekawie wyglądało dziś miasto gdy tysiące ludzi z różnych stron podążało w jednym kierunku. Trochę jak na filmach.
Zdjęcia robił Arek.




