<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>9gods.com blog : design . plakat filmowy . film . szkocja &#187; szkocja / uk</title>
	<atom:link href="http://blog.9gods.com/category/szkocja-uk/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.9gods.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Mar 2010 12:34:39 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Nowa praca, aplikacja na iTunes itp.</title>
		<link>http://blog.9gods.com/2009/11/17/nowa-praca-aplikacja-na-itunes-itp/</link>
		<comments>http://blog.9gods.com/2009/11/17/nowa-praca-aplikacja-na-itunes-itp/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 23:18:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mariusz</dc:creator>
				<category><![CDATA[moje projekty]]></category>
		<category><![CDATA[szkocja / uk]]></category>
		<category><![CDATA[digital podge]]></category>
		<category><![CDATA[edynburg]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[itunes]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.9gods.com/?p=740</guid>
		<description><![CDATA[
Patrzę właśnie na daty ostatnich postów i niedowierzam, jak ten czas szybko mija. Dawno tu nie zaglądałem, a to z powodu braku czasu spowodowanego pracą na etat. Od trzech miesięcy pracuję dla Line Digital w Edynburgu na stanowisku designera, a co ostatnimi czasy wygląda jednak bardziej na front end development.
Postanowiłem w końcu coś dzisiaj napisać, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://blog.9gods.com/img/2009-11-16-digital_podge.gif" alt="Digital Podge." /></p>
<p>Patrzę właśnie na daty ostatnich postów i niedowierzam, jak ten czas szybko mija. Dawno tu nie zaglądałem, a to z powodu braku czasu spowodowanego pracą na etat. Od trzech miesięcy pracuję dla <a href="http://www.line.uk.com/">Line Digital</a> w Edynburgu na stanowisku designera, a co ostatnimi czasy wygląda jednak bardziej na front end development.</p>
<p>Postanowiłem w końcu coś dzisiaj napisać, bo nadarzyła się dobra okazja: pracujemy nad serwisem dla corocznego spotkania (Digital Podge) szefów większości agencji kreatywnych w UK. I jednym z pomysłów było stworzenie aplikacji na iPhone, która była by związana z tym wydarzeniem. Padło na prostą gierkę w stylu karcianej &#8220;Wojny&#8221;. Aplikację napisała zewnętrza firma, ja zaś wykonałem do niej design bazujący układem na poprzednich wersjach gry i założeniami kolorystycznymi nawiązującymi do strony.  Mam &#8220;swoją&#8221; pierwszą aplikację w iTunes, a nie mam nawet iPhone i nie pamiętam hasła do sklepu. Na szczęście mam <a href="http://itunes.apple.com/gb/app/itrumps-digital-podge-edition/id338699305?mt=8">link do gry</a>, która nota bene jest darmowa, lecz nie specjalnie ekscytująca dla ludzi spoza kręgu zainteresowanych Digital Podge, chyba, że ktoś szuka pracy w UK w branży i chce sobie poczytać o swoim potencjalnym szefie :)             </p>
<p>ps. Wszystkie teksty, które na screenach są w kolorze czarnym zostały dodane przez zewnętrznych developerów. </p>
<p>ps2. Polska język, trudny język.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.9gods.com/2009/11/17/nowa-praca-aplikacja-na-itunes-itp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google w mojej okolicy cz.2</title>
		<link>http://blog.9gods.com/2009/09/11/google-w-mojej-okolicy-cz-2/</link>
		<comments>http://blog.9gods.com/2009/09/11/google-w-mojej-okolicy-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 22:11:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mariusz</dc:creator>
				<category><![CDATA[szkocja / uk]]></category>
		<category><![CDATA[earth]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[mars]]></category>
		<category><![CDATA[nasa]]></category>
		<category><![CDATA[street view car]]></category>
		<category><![CDATA[ziemia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.9gods.com/?p=704</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu pisałem o samochodzie Google fotografującym ulice Edynburga. Spodziewałem się, że trzeba będzie poczekać z pół roku żeby zobaczyć efekty online, dlatego też zapomniałem o całej sprawie. Dziś dowiedziałem się, że nowa wersja Google Earth zawiera dość dokładne odwzorowanie powierzchni Marsa i chciałem sobie obejrzeć jak dobrzy są specjaliści z NASA w bawieniu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu <a href="http://blog.9gods.com/2008/07/23/samochod-google/">pisałem o samochodzie Google</a> fotografującym ulice Edynburga. Spodziewałem się, że trzeba będzie poczekać z pół roku żeby zobaczyć efekty online, dlatego też zapomniałem o całej sprawie. Dziś dowiedziałem się, że nowa wersja Google Earth zawiera dość dokładne odwzorowanie powierzchni Marsa i chciałem sobie obejrzeć jak dobrzy są specjaliści z NASA w bawieniu się Photoshopem ;) Przy okazji znalazłem na mapie swój samochód&#8230; oczywiście, że nie na Marsie (chociaż staruszek Renault pali tyle co dobra rakieta). </p>
<p>Chwila prawie historyczna, samochód widoczny jest zarówno na mapie, jak i w trybie Street View. Chociaż z tym drugim są pewne problemy. To szczegół, że samochód złożony jest z dwóch zdjęć, które nie łączą się dobrze, większym problemem jest niedokładność algorytmu. Dzięki właśnie tym niedociągnięciom mogę zobaczyć swoje okolice, bo droga prowadząca do mieszkania nie jest zaznaczona na mapie (to taki w sumie wewnętrzny dojazd do budynku), więc Street View powinien być niedostępny. Poniżej wzniesienia, na którym stoi blok biegnie droga i to &#8216;poruszając&#8217; się nią mogę oglądać swoją okolicę, chociaż oba miejsca są na zupełnie innych poziomach. </p>
<p>Niedokładności niedokładnościami, ale nie jestem pewien czy sąsiad mieszkający poniżej jest zadowolony, że Google wjechało mu prawie do salonu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.9gods.com/2009/09/11/google-w-mojej-okolicy-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The Gathering, Edinburgh 2009</title>
		<link>http://blog.9gods.com/2009/07/23/the-gathering-edinburgh-2009/</link>
		<comments>http://blog.9gods.com/2009/07/23/the-gathering-edinburgh-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2009 13:01:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mariusz</dc:creator>
				<category><![CDATA[szkocja / uk]]></category>
		<category><![CDATA[edynburg]]></category>
		<category><![CDATA[highland games]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.9gods.com/?p=671</guid>
		<description><![CDATA[
25-26ego lipca w Edynburgu odbędą się powalające rozmachem Highland Games. Klany z całej Szkocji (i poza) zjeżdzają się na gry i zabawy. Festiwal będzie odbywał się w Holyrood Park, czyli właściwie centrum miasta, ale w oderwaniu od zgiełku samochodów i bardzo malowniczej scenerii. Bilety w cenie £15, zgaduję więc, że okoliczna górka będzie dość oblegana. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://blog.9gods.com/img/2009-07-23-gathering.gif" alt="The Gathering, Edinburgh 2009." /></p>
<p>25-26ego lipca w <strong>Edynburgu</strong> odbędą się powalające rozmachem <a href="http://www.clangathering.org/">Highland Games</a>. Klany z całej Szkocji (i poza) zjeżdzają się na gry i zabawy. Festiwal będzie odbywał się w <strong>Holyrood Park</strong>, czyli właściwie centrum miasta, ale w oderwaniu od zgiełku samochodów i bardzo malowniczej scenerii. Bilety w cenie £15, zgaduję więc, że okoliczna górka będzie dość oblegana. Ten rok w ogóle zapowiada się dość hucznie, bo <a href="http://blog.9gods.com/tag/fringe/">Fringe</a> tuż tuż i <del datetime="2009-07-26T15:15:44+00:00">a za kilka miesięcy</del> wielki <a href="http://www.homecomingscotland2009.com/">Homecoming Scotland 2009</a></p>
<p>ps. Na Clan Gathering będą nawet sami Red Hot Chilli Pipers ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.9gods.com/2009/07/23/the-gathering-edinburgh-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wypożyczalnia DVD przez internet</title>
		<link>http://blog.9gods.com/2009/07/02/wypozyczalnia-dvd-przez-internet/</link>
		<comments>http://blog.9gods.com/2009/07/02/wypozyczalnia-dvd-przez-internet/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Jul 2009 14:49:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mariusz</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[szkocja / uk]]></category>
		<category><![CDATA[dvd]]></category>
		<category><![CDATA[lovefilm]]></category>
		<category><![CDATA[wypożyczalnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.9gods.com/?p=643</guid>
		<description><![CDATA[Mam do oddania dwa vouchery na 2 miesięczny darmowy test serwisu LoveFilm.com . Jest to wypożyczalnia DVD przez internet: wybierasz listę filmów, które chcesz obejrzeć, ustawiasz im priorytety i czekasz aż przyślą ci płytę. Możesz ją trzymać ile chcesz, ale jeśli nie odeślesz, nie dostaniesz kolejnej. Pakietów jest kilka, ja płacę chyba 13 funtów za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam do oddania dwa vouchery na 2 miesięczny darmowy test serwisu <a href="http://www.lovefilm.com/">LoveFilm.com</a> . Jest to wypożyczalnia DVD przez internet: wybierasz listę filmów, które chcesz obejrzeć, ustawiasz im priorytety i czekasz aż przyślą ci płytę. Możesz ją trzymać ile chcesz, ale jeśli nie odeślesz, nie dostaniesz kolejnej. Pakietów jest kilka, ja płacę chyba 13 funtów za możliwość trzymania w domu dwóch płyt naraz. </p>
<p>Co jakiś czas w ramach promocji <strong>LoveFilm</strong> przysyła mi kody, pozwalające dwóm osobom na zapoznanie się z ich systemem. Jeśli chcesz zrezygnować przed upływem 2 testowych miesięcy, możesz to zrobić, odsyłając filmy i zaznaczając opcję na swoim koncie. Jeśli tego nie zrobisz, każdy kolejny miesiąc będzie z twojego konta ściągana opłata za korzystanie w wypożyczalni.</p>
<ol>
<li>Oddaję kody za darmo, nie mam z tego żadnych profitów. [edit] Przepraszam, właśnie doczytałem, że mogę wygrać 5000 funtów :) I ty też. No bez jaj, miało być całkowicie charytatywnie. </li>
<li>Zapoznaj się z <a href="http://www.lovefilm.com/kids">regulaminem</a> zanim zgłosisz się po kody i zapiszesz (wymagana karta debetowa/kredytowa).</li>
<li>Jak teraz czytam w regulaminie czas okresu testowego może się zmienić w zależności od pakietu jaki wybierzesz. </li>
<li>Nie odpowiadam za nic w związku z przekazaniem kodów. Przegapisz datę zamknięcia konta testowego, płacisz subskrybję. </li>
<li>Oddaję przez bloga, bo wszyscy znajomi, którzy chcieli już dostali kod (w porzednich edycjach). </li>
</ol>
<p>Jeśli chcesz spróbować, mieszkasz w UK, po prostu zostaw komentarz. Pierwszym dwóm osobom prześlę kody e-mailem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.9gods.com/2009/07/02/wypozyczalnia-dvd-przez-internet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Linlithgow: impreza na zamku</title>
		<link>http://blog.9gods.com/2009/05/25/linlithgow-impreza-na-zamku/</link>
		<comments>http://blog.9gods.com/2009/05/25/linlithgow-impreza-na-zamku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 May 2009 14:32:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mariusz</dc:creator>
				<category><![CDATA[szkocja / uk]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[linlithgow]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[renesans]]></category>
		<category><![CDATA[rycerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[średniowiecze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.9gods.com/?p=606</guid>
		<description><![CDATA[
Weekend obrodził w festiwale średniowieczno-renesansowe: w sobotę byliśmy na zamku w Linlithgow, a w niedzielę w Traquair. Pierwszy był większy i huczniejszy, a to za sprawą walk na kopie, drugi też duży, ale w bardzie kameralnych okolicznościach przyrody. Haggis i piwo na każdym kroku, walki rycerzy, konie, pokazy ptaków drapieżnych, tańce, inscenizacje i rękodzieło, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Party At Palace" href="http://farm3.static.flickr.com/2449/3557415675_66bbeef1d7.jpg?v=1243251140" rel="lightbox[linlith]"><img src="http://blog.9gods.com/img/2009-05-25-linlithgow.jpg" alt="Linlithgow: Party At Palace." /></a></p>
<p>Weekend obrodził w festiwale średniowieczno-renesansowe: w sobotę byliśmy na zamku w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Linlithgow">Linlithgow</a>, a w niedzielę w <a href="http://www.traquair.co.uk/">Traquair</a>. Pierwszy był większy i huczniejszy, a to za sprawą walk na kopie, drugi też duży, ale w bardzie kameralnych okolicznościach przyrody. Haggis i piwo na każdym kroku, walki rycerzy, konie, pokazy ptaków drapieżnych, tańce, inscenizacje i rękodzieło, a to i tak podobno nic w porównaniu z nadchodzącym festiwalem, który odbędzie się sierpniu w Lanark. </p>
<p>Fotki robiła Ola (<a href="http://www.3faeries.com">www.3faeries.com</a>) : <a title="Party At Palace" href="http://farm3.static.flickr.com/2449/3557415675_66bbeef1d7.jpg?v=1243251140" rel="lightbox[linlith]">1</a> <a title="Party At Palace: Masz funta?" href="http://farm3.static.flickr.com/2435/3558218692_12ecf48ed0.jpg?v=1243252607" rel="lightbox[linlith]">2</a> <a title="Party At Palace: Król " href="http://farm4.static.flickr.com/3652/3557411149_85823e3e9e.jpg?v=1243252491" rel="lightbox[linlith]">3</a> <a title="Party At Palace: Królowa absolutnie uwielbiała swoją rolę" href="http://farm4.static.flickr.com/3350/3558197304_217cd210a6.jpg?v=1243258542" rel="lightbox[linlith]">4</a> <a title="Party At Palace: Alchemik smakował Smoczą Krew z palca" href="http://farm4.static.flickr.com/3575/3558213902_f8f886f1b5.jpg?v=1243253904" rel="lightbox[linlith]">5</a><br />
<small><a href="http://www.flickr.com/photos/3faeries/sets/72157618602157087/">więcej zdjęć na Flickr</a></small></p>
<p>ps. Wiem, że oficjalnie to pałac, a nie zamek :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.9gods.com/2009/05/25/linlithgow-impreza-na-zamku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kupuję nowy łuk</title>
		<link>http://blog.9gods.com/2009/04/14/kupuje-nowy-luk/</link>
		<comments>http://blog.9gods.com/2009/04/14/kupuje-nowy-luk/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2009 21:52:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mariusz</dc:creator>
				<category><![CDATA[gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[szkocja / uk]]></category>
		<category><![CDATA[kap]]></category>
		<category><![CDATA[winstar]]></category>
		<category><![CDATA[łucznictwo]]></category>
		<category><![CDATA[łuk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.9gods.com/?p=588</guid>
		<description><![CDATA[
Tak właściwie to kupuję ten łuk już od paru tygodni, bo ciągle producent opóźnia się z dostawą do miejsca gdzie go zamówiłem (podobno jedne miejsce w Szkocji gdzie można dobrze kupić cały sprzęt). Wybrałem sobie majdan KAP Winstar II, co do ramion to jeszcze się okaże na miejscu przy testowaniu. Jest to zestaw raczej z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://blog.9gods.com/img/2009-04-14-winstar.jpg" alt="KAP Winstar II. Łuk." /></p>
<p>Tak właściwie to kupuję ten łuk już od paru tygodni, bo ciągle producent opóźnia się z dostawą do miejsca gdzie go zamówiłem (podobno jedne miejsce w Szkocji gdzie można dobrze kupić cały sprzęt). Wybrałem sobie majdan KAP Winstar II, co do ramion to jeszcze się okaże na miejscu przy testowaniu. Jest to zestaw raczej z tych tańszych, ale pewnie wystarczająco dobry na przejście z łuku tradycyjnego na sportowy. Wkrótce jadę do Polski, więc pewnie jeszcze o miesiąc wszystko się przedłuży. </p>
<p>Udało mi się znaleźć zaledwie dwie fotki w jako takiej rozdzielczości: <a rel="lightbox[kap]" title="KAP Winstar II" href="http://i87.photobucket.com/albums/k134/stamper1924/image0001-8.jpg" rel="lightbox">raz</a> i <a rel="lightbox[kap]" title="KAP Winstar II" href="http://www.zoto.com/frayadjacent/img/800x600/1f26b44a4777ad2dd5b1598ba4f0f563.jpg" rel="lightbox">dwa</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.9gods.com/2009/04/14/kupuje-nowy-luk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Edynburg i Googlowe Street View</title>
		<link>http://blog.9gods.com/2009/03/31/edynburg-i-googlowe-street-view/</link>
		<comments>http://blog.9gods.com/2009/03/31/edynburg-i-googlowe-street-view/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 00:17:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mariusz</dc:creator>
				<category><![CDATA[szkocja / uk]]></category>
		<category><![CDATA[edynburg]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[street view car]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.9gods.com/?p=580</guid>
		<description><![CDATA[
Właśnie widzę, że Google udostępniło niektóre miasta UK w trybie Street Map. przygotowanie tego zajęło im trochę czasu &#8211; minęło 8 miesięcy od kiedy zauważyłem samochód Google pod moim oknem fotografujący okolicę. Nasz samochód jednak nie załapał się na historyczne wystąpienie na mapach Google, a to dlatego, że uliczka jest zbyt mała (i ślepa) i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://blog.9gods.com/img/2008-09-31-edynburg.gif" alt="Edynburg. Google Map." /></p>
<p>Właśnie widzę, że <strong>Google</strong> udostępniło niektóre miasta UK w trybie Street Map. przygotowanie tego zajęło im trochę czasu &#8211; minęło 8 miesięcy od kiedy <a href="http://blog.9gods.com/2008/07/23/samochod-google/">zauważyłem samochód Google</a> pod moim oknem fotografujący okolicę. Nasz samochód jednak nie załapał się na historyczne wystąpienie na mapach Google, a to dlatego, że uliczka jest zbyt mała (i ślepa) i nie jest zaznaczona, dlatego też nie można zajrzeć na nią okiem Wielkiego Brata. Nie przeszkadza jednak to parkingowym wystawiać mandatów osobom, które tu mieszkają, a miały pecha danego dnia nie trafić na wolne miejsce. Dla nich to regularna ulica, a nie &#8220;droga&#8221; dojazdowa do posesji. </p>
<p>Dziwne jest to, że główna ulica <strong>Edynburga</strong>, <strong>Princes Street</strong>, nie została sfotografowana. Co prawda na co dzień mogą nią jeździć tylko autobusy, rowery i taksówki, ale wydawało mi się, że dla wpływów Google nie ma granic. Zapomniałem dodać, że od 2011r. poruszać po niej będą się jeszcze tramwaje, do tego czasu ulica pozostanie w połowie zamknięta. Jedno wiem patrząc na te zdjęcia, uwielbiam to miasto.</p>
<p>ps. <a href="http://maps.google.co.uk/maps/mpl?layer=c&#038;moduleurl=http:%2F%2Fmaps.google.co.uk%2Fhelp%2Fmaps%2Fstreetview%2Fmapplet.html&#038;mapclient=google&#038;ie=UTF8&#038;ll=55.950906,-3.19715&#038;spn=0,359.980688&#038;z=16&#038;cbll=55.949095,-3.194338&#038;panoid=VSKeVHE9lbkKF58ZS5jDGw&#038;cbp=12,195.41959714844822,,0,2.599999999999998">Tutaj</a> widać mijające się samochody Google.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.9gods.com/2009/03/31/edynburg-i-googlowe-street-view/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Śnieg w Szkocji</title>
		<link>http://blog.9gods.com/2009/02/02/snieg-w-szkocji/</link>
		<comments>http://blog.9gods.com/2009/02/02/snieg-w-szkocji/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Feb 2009 18:53:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mariusz</dc:creator>
				<category><![CDATA[szkocja / uk]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.9gods.com/?p=564</guid>
		<description><![CDATA[Jestem w Szkocji już prawie cztery lata, a takiego śniegu jeszcze nie mieliśmy. Co prawda na polskie warunki to żaden to śnieg, który po kilku godzinach topnieje, ale tu to już prawie klęska żywiołowa :) Ja jako młody i niedoświadczony kierowca przeżyłem dziś kilka stresujących chwil. Jechałem ostrożnie, zaledwie 10mph, musiałem zahamować i nagle czuję [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem w Szkocji już prawie cztery lata, a takiego śniegu jeszcze nie mieliśmy. Co prawda na polskie warunki to żaden to śnieg, który po kilku godzinach topnieje, ale tu to już prawie klęska żywiołowa :) Ja jako młody i niedoświadczony kierowca przeżyłem dziś kilka stresujących chwil. Jechałem ostrożnie, zaledwie 10mph, musiałem zahamować i nagle czuję że ABS szaleje (mam nadzieje, że tak właśnie się odczuwa ABS, bo miałem wrażenie, że pręt od hamulca rysuje po asfalcie) a samochód się nie zatrzymuje. Czas zwolnił, a ja coraz bardziej zbliżam się do samochodu przedemna, na szczęście znajomy siedzący obok zaciągnał hamulec ręczny i wyhamowaliśmy. Pewnie zaledwie dotknąłbym samochodu przede mną, ale pewnie nie obyłoby się bez ubezpieczalni, stresu itd. </p>
<p>Dzieci chyba się cieszą, a na trawniku przed domem stoi bałwan. Co prawda widać, że chyba ktoś ma okazje ćwiczyć lepienie raz na 4 lata, ale zawsze to jakaś twórczość :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.9gods.com/2009/02/02/snieg-w-szkocji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>World of Warcraft i wycieczka do Polski</title>
		<link>http://blog.9gods.com/2008/12/20/world-of-warcraft-i-wycieczka-do-polski/</link>
		<comments>http://blog.9gods.com/2008/12/20/world-of-warcraft-i-wycieczka-do-polski/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Dec 2008 20:58:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mariusz</dc:creator>
				<category><![CDATA[gry]]></category>
		<category><![CDATA[szkocja / uk]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>
		<category><![CDATA[world of warcraft]]></category>
		<category><![CDATA[wow]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.9gods.com/?p=539</guid>
		<description><![CDATA[
Długo nie pisałem, bo byłem dwa tygodnie w Polsce i zrobiłem sobie urlop od wszystkiego: bloga, pracy i Gadu-Gadu. Ciężko się było ze mną skontaktować, bo albo testowałem samochód taty i jeżdżenie prawą stroną (dla mnie pierwszyzna) albo grałem w World of Warcraft. 
Jakoś tak już mam, że zwykle sięgam po rzeczy parę lat po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://blog.9gods.com/img/2008-12-20-warcraft.jpg" alt="World of Warcraft." /></p>
<p>Długo nie pisałem, bo byłem dwa tygodnie w Polsce i zrobiłem sobie urlop od wszystkiego: bloga, pracy i <strong>Gadu-Gadu</strong>. Ciężko się było ze mną skontaktować, bo albo testowałem samochód taty i jeżdżenie prawą stroną (dla mnie pierwszyzna) albo grałem w <strong>World of Warcraft</strong>. </p>
<p>Jakoś tak już mam, że zwykle sięgam po rzeczy parę lat po ich premierze. Tak było z serialem <strong>Lost</strong>, do którego podchodziłem z rok, tak samo teraz z WoW. Nie wiem czy to nowy zabieg Blizzarda, ale ściągnąłem sobie wersję 10 dniową i wystarczyło. Wiem, że mówiłem wcześniej, że to gra dla dzieci, że wilki są niebieskie, postaci trochę komiksowe itp, ale się wciągnąłem (Taureńscy szamani rządzą). 10 dni szybko minęło, 20lvl, który jest maksymalny w wersji trial zdobył się równie szybko. </p>
<p>I co teraz? Gra jest tania, abonament 10 funtów miesięcznie to też nie problem, ale chyba będę Wow omijał z daleka. Jest zbyt wciągający, łatwo wchodzi i nie chce puścić. Jeszcze jeden quest, jeszcze jeden level i tak w kółko. Gra się fajnie (ja szczególnie upodobałem sobie odkrywanie mapy i zwiedzanie miejsc, których progi były za wysokie na mój level), ale jeśli nie umie się dozować odpowiednich dawek czasowych to lepiej nie zaczynać. Masz dzieci? Trzymaj je z daleka od tej gry.</p>
<p>ps. Miało być trochę o Polsce, ale to może następnym razem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.9gods.com/2008/12/20/world-of-warcraft-i-wycieczka-do-polski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Quo vadis Wielka Brytanio?</title>
		<link>http://blog.9gods.com/2008/11/19/quo-vadis-wielka-brytanio/</link>
		<comments>http://blog.9gods.com/2008/11/19/quo-vadis-wielka-brytanio/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Nov 2008 19:34:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mariusz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[szkocja / uk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.9gods.com/?p=510</guid>
		<description><![CDATA[Wielka Brytania ma zadziwiającą tendencję do prób rozwiązywania problemów społecznych ustanawiając nowe prawa lub epatując w reklamach jeszcze większą ilością problemów. 
Spoty &#8216;reklamowe&#8217; w Szkocji są zwykle dość mocne i gdybym chciał ulegać współczesnej paranoi sądzenia się z kimkolwiek i o cokolwiek podałbym kino czy twórców do sądu za znęcanie się psychiczne na widzami. Spoty, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wielka Brytania</strong> ma zadziwiającą tendencję do prób rozwiązywania problemów społecznych ustanawiając nowe prawa lub epatując w reklamach jeszcze większą ilością problemów. </p>
<p>Spoty &#8216;reklamowe&#8217; w <strong>Szkocji</strong> są zwykle dość mocne i gdybym chciał ulegać współczesnej paranoi sądzenia się z kimkolwiek i o cokolwiek podałbym kino czy twórców do sądu za znęcanie się psychiczne na widzami. Spoty, w których pokazywane są ofiary wypadków samochodowych np. zabita i połamana dziewczynka &#8217;składa się&#8217; z powrotem w całość trzeszcząc kośćmi nie są wcale rzadkością. Kobieta w barze, którą uderza niewidzialny samochód i zostawia martwą i krwawiącą czy grupa ludzi jadąca samochodem powodująca wypadek to nie są obrazy, które mam ochotę widzieć przychodząc do kina na film. A muszę oglądać ten spot od ponad dwóch miesięcy kilka razy w tygodniu. Dobrze, że nie mam telewizora.<br />
<span id="more-510"></span><br />
Nie wiem skąd u Brytyjczyków taka potrzeba epatowania dosadnością. I czy to w ogóle się sprawdza? Ci, którzy jeżdżą brawurowo najwyraźniej i tak mają problem z wyobraźnią i nic sobie nie robią z potencjalnego zagrożenia i takie spoty nie robią na nich wrażenia. Dla całej reszty to tylko niepotrzebne programowanie &#8220;samochód = wypadek&#8221;. </p>
<p>Inny przykład: ulotka informująca, że za śmiecenie na ulicy grozi 50 funtów grzywny, na na której w charakterystycznym pudełku na frytki mamy napisane właśnie &#8220;£50&#8243;&#8230; ludzkimi wymiocinami. Agencji gratuluję pomysłu i kolejnej nagrody, a grafikowi współczuję. Na kim robi to wrażenie? Na pasażerach w autobusie na pewno. Na pijanym facecie, który ma problem ze staniem &#8211; nie bardzo. Na drugi dzień i tak nie pamięta co robił.</p>
<p>Tak to właśnie w <strong>UK</strong> próbuje się zatkać dziury w łodzi gumą do żucia, albo odgórnym zakazem zaprzestania wiosłowania. Prawdziwa mądrość rządu i innych organizacji, którzy robią z kraju dom Wielkiego Brata. Pomysły typu wymiana wszystkich szkieł i sztuców na plastikowe, żeby nikt nikogo nie zranił, są absurdalne. Na szczęście to była tylko nie wdrożona propozycja. Dziś czytam, że za skorzystanie z usług prostytutek będzie grozić kara jak za gwałt. Za to ktoś kiedyś napisał w komentarzach pod artykułem opisującym nowe prawo, że lepiej seksualnie napastować geja niż go obrazić słownie, bo wtedy ma się krótszą odsiadkę. Wciąż i wciąż przybywa zarządzeń, które są absurdalne i dotykają tylko części problemu, bynajmniej nie rozwiązując go. Pajęczyna ułomnych praw powoduje, że ludzie mają coraz mniejszą swobodę, a nie zyskuje na tym nikt. Nikt nie ma ochoty by go obrażano czy uciskano, ale czy stwierdzenie podniesionym głosem na poczcie, że ten urząd działa niekompetentnie jest wystarczającym powodem aby ponosić konsekwencje natury prawnej? Czy pielęgnowanie przez lata trawnika przed swoim domem, ale w miejscu które należy do miasta jest dobrym powodem do grzywny? Moim zdaniem powinni tego człowieka zatrudnić.</p>
<p>Nie sądzę, żeby Wielka Brytania była w stanie rozwiązać swoje problemy społeczne wprowadzając nowe prawo czy szokując obywateli spotami. Nie da się rozwiązać problemów patrząc z tego samego poziomu na którym został on stworzony powiedział chyba Einstein. To tylko próby zamalowania ściany na której rośnie grzyb. Nie ważne jak wiele razy ją pomalujesz, on ciągle będzie się powiększał. Kampanie przeciwko otyłości w kraju, w którym nie ma normalnego jedzenia? Śmiechu warte. Jeśli można wybierać pomiędzy sztucznym i pustym, a naszpikowanym chemią czy innym paskudztwem to i tak kończy się w tym samym miejscu. Fakt, że lepiej później niż wcześniej, ale mówimy nie o pojedynczych ludziach a całym społeczeństwie i nic nie pomoże odsunięcie problemu w czasie. </p>
<p>Dzieci, którym wszystko wolno i które doskonałe zdają sobie sprawę ze swojej bezkarności to nie jest dobry przykład bezstresowego wychowania. Uczniowie, którym nie pokazuje się błędów, bo przecież można urazić delikatne uczucia, którzy potem pytają Polaka jak pisze się dany wyraz. Wszędobylskie kamery, które prawdopodobnie zmniejszyły przestępczość o 3%. Karetki wyjeżdżające w 90% przypadków do pijanych ludzi. Plakaty w poczekalniach lekarskich informujące, że nie będzie się tolerować agresji i wymuszeń na lekarzach. Quo vadis Wielka Brytanio? </p>
<p>Rząd traktuje ludzi jak dzieci, którym trzeba ograniczyć płotem piaskownicę i dać bezpieczne zabawki. Wymieszanie zbyt ścisłych reguł jak i zbyt luźnego podejścia do wielu spraw daje pomieszane społeczeństwo. Może wystarczy odwrócić reguły? Dobrze wychowywać dzieci i nie traktować później dorosłych jakby nigdy nie opuścili przedszkola? Uczyć ludzi dobrych postaw wtedy kiedy są w stanie je przyjąć, czyli w dzieciństwie i pozwolić, żeby to dawało owoce w przyszłości? No chyba, że woli się doraźne walczenie z wiatrakami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.9gods.com/2008/11/19/quo-vadis-wielka-brytanio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
