Prison Break seria 2

Prison Break series 2.

W czasie gdy oglądałem pierwszą serię “Prison Break” dostawałem sygnały, że druga jest już słabsza i rozczarowywująca. Obejrzałem już co wyszło do tej pory z serii drugiej i stwierdzam, że jest dobrze. Oczywiście, że to nie to samo co jedynka, ale to, że jest inaczej to moim zdaniem zaleta. Już dłużej producentom przeciągać nie wypadało z szacunku dla nerwów odbiorcy, a i trochę już mury więzienia zaczęły robić się przynudnawe.

W serii drugiej postacie stały się trochę mniej płaskie i oczywiste: są wyrzuty sumienia, negatywne cechy u byłych aniołków i odkryte motywy działania tych niegrzecznych. Jest jeszcze bardziej dramatycznie i absurdalnie nieoczekiwanie :) Szkoda tylko niektórych “bohaterów”.

Mam nadzieję, że dalsze odcinki będą jeszcze ciekawsze i że serii trzeciej nie będzie.

Prison Break. Series 1.

Prison Break. Series 1.

Dawno już nie widziałem tak dobrego serialu jak Prison Break (seria 1). Chociaż po paru odcinkach widać już wyraźnie jak buduje się napięcie i zwroty akcji to i tak serial jest genialny. Dziękuję twórcom za maksymalnie krótką czołówkę (zwykle drażni mnie, że muszę oglądać to samo po raz setny, w Prison Break trwa to chwilę). Za to niestety przypomnienie poprzedniego odcinka trwa zbyt długo.

Trudno naprawdę oderwać się od tej serii, w sumie co chwilę obiecuję sobie “to już ostatni odcinek dzisiaj” i kończy się na obejrzeniu kolejnych trzech. To oczywiste, żeby pociągnąć serię przez tyle odcinków autorzy musieli się łapać nieprawdopodobnych zabiegów, ale to nie przeszkadza oglądać z zainteresowaniem. Co chwila pojawia się w głowie, że od początku do końca ta historia jest zbyt mało prawdopodobna, ale… niedawno dwóch (byłych) wzięźniów wytoczyło proces wytwórni, że oparli scenariusz na “wykradzionym” im rękopisie…

Witryna wydania na dvd zdobyła tytuł FWA site of the day i prezentuje się ciekawie. Oficjalna strona Prison Break już mniej, ale za to można znaleźć tam więcej informacji – uwaga, przedstawione są tam ciekawostki z serii drugiej, a szkoda psuć sobie zabawę, jeśli ktoś nie oglądał pierwszej.

[edit]o serii drugiej

Seriale wracają

Po grudniowej przerwie jest już kolejny odcinek House MD. Jutro (21/01) po nie pamiętam już sam po jak długim oczekiwaniu wraca Lost z dwoma nowymy odcinkami na raz i epizodem przupominającym poprzednią serię. Heroes drugiego lutego, a serial komediowy Prison Break dopiero w kwietniu. Jericho porzuciliśmy podobnie jak wcześniej wytwórnia.

House MD sezon 5

House MD. Sezon 5.

Już za 2 tygodnie piąty sezon “House MD” – ja nie mogę się doczekać i chyba jednak wolę oglądać seriale jak już mam pod ręka wszystkie odcinki, ale nie jestem tak wytrzymały jak mój znajomy Pedro, który czeka najpierw pół roku aż serial się skończy, potem drugie aż wyjdzie na DVD i dopiero wtedy kupuje płytkę i ogląda wszystko przez weekend za jednym zamachem.

Znalazłem ostatnio plakat z trzeciego sezonu i muszę przyznać, że choć prosty jest genialny – doskonale reprezentuje serial. Gumowa rękawiczka sugeruje medycynę, ściąganie jej zębami z jednoczesnym patrzeniem się w “kamerę” pokazuje charakterek i brak poszanowania zasad przez House’a. Ilość palców wskazuje na sezon trzeci, a rozciągnięty środkowy palec rękawiczki doskonale obrazuje stosunek Gregorego do ludzi i świata. Świetna realizacja.

ps. Zaczęła się już czwarta seria Prison Break. Masochistycznie chyba sobie obejrzę co tam można jeszcze wymyślić.

Lost seria 4

Lost seria 4.

Nie zapomnijcie, że wczoraj zaczęła się 4 seria serialu “Lost“. Trochę trzeba było czekać, mam nadzieję, że było warto (i że nie obniży lotów tak jak Prison Break). Jeszcze nie widziałem pierwszego odcinka, zaraz to nadrobię. I od teraz “Lost” będzie wychodził w czwartki. Do tych co widzieli, proszę nie spoilerować :)

Lost. Prison Break. Rome. Heroes.

Ostatnio nastały u mnie dni dość niespotykane w ciągu kilku ostatnich miesięcy: dni bez seriali. Oglądałem cztery różne serie: Lost, Heroes, Prison Break i Rome. Pierwsze trzy mają przerwy sezonowe, ostatni zakończył się całkowicie, ale mam nadzieję, że go wskrzeszą nową serią.

Lost
Całkiem zabawne jest to, że nie mogłem się przemóc żeby go zacząć oglądać przez okrągły rok, a teraz stał się moim ulubionym serialem. Nie mam nastu lat, więc nie zbieram figurek, nie czytam o życiu aktorów, nie zastanawiam się z kim jeszcze mogłaby się związać Kate i tym podobnych bzdetach, ale muszę przyznać, że naprawdę się wciągnałem. Wiem, że jest rozciągnięty, że niektóre odcinki dodane są trochę na siłę, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. Miałem chwilowy kryzys na początku 3 serii, wydawało mi się, że już nic z Losta nie będzie, ale w końcu wrócił do formy.
Wiadomo już, że będzie miał 6 serii i że dopiero jesteśmy na półmetku. “Fair enough” jak mawiali rzymianie ;)

Prison Break
Nie mogłem się oderwać od pierwszej serii i wyczekiwałem na kolejne odcinki. Druga niestety już mnie tak nie wciągnęła, czuć było odcinanie kuponów, zwłaszcza pod koniec, gdy już wiadomo było, że wyjdzie trzeci sezon. W sumie wygląda na to, że będę oglądał trójkę, ale powiem, że zupełnie bez emocji i równie dobrze mogłoby jej nie być.

Heros
Na początku było jakoś strasznie mroczno, potem się rozjaśniło i wykiełkowało z serii coś innego niż mi się wydawało, ale oglądałem z przyjemnością. Ciekawy jestem co wymyślą w drugim sezonie, bo zapowiedź jest dość ciekawa. Ostatnio odcinek skończył się trochę zbyt małym hukiem. Wcześniejsze odcinki gradowały napięcie do punku kulminacyjnego, a on jakoś nie bardzo nastąpił. Nie poczułem się jednak rozczarowany serią i będę oglądał dalej.

Rome
Jakoś chyba nie mam nosa do seriali. Zawsze pierwsze odcinki wydają mi się nieciekawe i na ogół jestem w błędzie. Potem w końcu jednak zmieniam zdanie. Rome wydawał mi się bardzo drewniany, gra aktorów wyglądała kiepsko i wszystko miało zbyt sztuczny posmak. Teraz to moja ulubiona seria zaraz po Lost. A to dlatego, że dzieje się w starożytności i w sumie dzięki temu jestem zainteresowany fabułą.

Druga seria była bardziej dosadna: więcej brutalności, seksu i emocji. Dodało to jej trochę więcej realizmu, ale oczywiście poziom tych dodatków jest niczym w porównaniu do jakiegokolwiek teraz filmu, gdzie przemoc jest na porządku dziennym. I bardzo dobrze, że za bardzo się jednak scenarzyści nie zapędzili. Nie wiem jaką popularnością cieszył się ten serial, ale ufam, że skoro opłacało się robić drugi sezon to i przyjdzie czas na trzeci.

Jakie są wasze typy jeśli chodzi o seriale i co możecie polecić? Najlepiej coś co już leci od jakiegoś czasu, ale nie od 10 lat :)

Heroes.

Heroes” to jeden z czterech seriali, które regularnie oglądam. W sumie jak ktoś kilka lat temu powiedziałby mi, że będę oglądał seriale to zabiłbym go śmiechem, ale jak widać ludz.. seriale się zmieniają :) Heroes jest serią, którą zacząłem oglądać z pewnością, że nie obejrzę więcej niż kilka odcinków. I w sumie początki zupełnie mi nie podpasowały, ale po czwartym odcinku zacząłem się już wciągać. Serial nie ma szans na stworzenie legendy jaką jest Lost, ani nie zasysa jak początki Prison Break, ale ma swój charakter. Otoczkę filmu budują początkowe, trochę zbyt wyniosłe monologi, bardzo fajna muzyka (z wschodnimi elementami), a z jakiegoś powodu twórcy także uznali pojawiające się napisy z lokacją bohaterów za konieczne dla historii.

Serial opowiada o grupie nieznających się wzajemnie ludzi, którzy posiadają szczególne moce: niewidzialności, wpływanie na wolę innych ludzi czy latanie itp. Na szczęście ludzie ci poza tym toczą normalne życia, nie ubierają przyciasnych kostiumów i dopiero uczą się opanowywać swoje umiejętności. Jeśli kogoś interesują tematy ewolucji, DNA i specjalnych mocy to serial może się podobać. Uprzedzam, że to nie klasyka kina, ale dobrze zrobiony serial telewizyjny. Ciekawe jest to, że w filmie grają całkiem nieznani aktorzy i wyszło mu to na dobre.

W UK serial reklamowały plakaty na mieście i gazetach. Niestety zrobione były dość słabo, widać, że całość komponowana z osobnych zdjęć i chociaż z daleka na niektórych wybuchający Big Ben mógł robić wrażenie to z bliska wychodziły na wierzch wszystkie niedociągnięcia. Ogólnie wyglądało to na zbyt pospieszną robotę. Ktoś zamiast wykorzystać oryginalne prace zdecydował, że trzeba potrząsnąc lokalnym rynkiem i pokazać coś co wzbudzi emocje.

Ps. Dość dziwny mamy język, wiele tytułów brzmi w nim brzmi trochę zbyt egzaltowanie. “Bohaterowie” ? Ekhemm…

Ps2. Jakiś łoś w NBC stworzył katalog z tytułem serii rozpoczynając od dużej litery i tylko w takiej formie link działa.

Blog tagowanie

Tak to śmiesznie wyszło, że w łańcuszku, który obiega ostatnio blogosferę zostałem wskazany przez osoby, które sam chciałbym wybrać (Mienta i Maciej), więc teraz muszę się wysilić bardziej. Zabawa polega na podaniu 5 faktów na swój temat, które nie są publicznie znane i wytypowanie kolejnej piątki osób. Kto to wogóle zaczął? :)

1. Nie lubię nazwy blogosfera, blog itd. Kojarzy mi się to ciągle z tekstami “dziś w szkole było nudno…” albo “uwielbiam Scofielda z Prison Break, Jezu, jaki on milusi..” Hahahaha

2. Nie piję, nie palę, od zawsze. Jestem wegetarianinem.

3. Nie lubię filmów sensacyjnych, o zabijaniu, krwii itp i zawsze się zastanawiam, kto to produkuje i po co. Teraz najlepsze: lubię filmy wojenne i quasi-historyczne. Nawet się nie zastanawiajcie.

4. Jeszcze kilka razy w życiu zmienię kraj zamieszkania. Tym razem pojadę w cieplejsze miejsca.

5. Mam coraz słabszą pamięć, w sumie pamiętam tylko rzeczy niezbędne do przetrwania :) Spędziłem pół godziny szukając osób, które jeszcze nie są otagowane, po czym znowu jakimś cudem wracałem na te same blogi.

Teraz wy:
Paweł
Bayer może w końcu otworzy wierzeje
Rafi
LaBRIE
Artur

Lost

Lost. Zagubieni.

Wiem, mam rok spóźnienia, a może nawet i więcej. Dawno temu próbowałem podejść do “Lost” i dwa razy zatrzymywałem się na odcinku… pierwszym. W końcu kiedy “Prison Break” (seria 1) dobiegł końca (a ja uświadomiłem sobie, że czeka mnie teraz los wielbicielek “Niewolnicy Izaury”, czyli nałogowe oglądanie seriali) postanowiłem wrócić do “Zagubionych”. I nie rozczarowałem się.

Chociaż odcinki budowane są w inny sposób niż w “Prison Break” i wydają mi się mniej wciągające, to i tak w dalszym ciągu ciekawe. Napięcie w serialu jest trochę jakby bardziej rozciągnięte i przez to lżejesze. Teraz, kiedy już skończyłem pierwszy sezon i w sumie niewiele się wyjaśniło okazuje się, że nie mam pretensji do twórców ze sztucznie wydłużają lub sami nie wiedzą jak wybrnąć. Cieszy mnie, że przede mną seria druga i kilka fajnych wieczorów.

Marzy mi się poprzebywać trochę na takiej wyspie, gdzie niebo jest zawsze niebieskie, dookoła piękny krajobraz i nie pada codziennie. Oczywiście chcę tam być z własnej woli i może w spokojniejszych okolicznościach.

Proszę nie spojlerować w komentarzach :) Ciekawy jestem ile osób próbowało grać w totka tymi liczbami.