Riverside. ADHD.

Niedawno ukazała się nowa płyta zespołu Riverside zatytułowana “Anno Domini High Definition” i muszę stwierdzić, że dla mnie jest chyba za trudna. Dość szybkie zmiany tempa i aż za bardzo “progresywne” dźwięki jakoś mnie nie oczarowały. Nie oznacza to, że płyta jest słaba, po prostu nie wpasowuje się w moje oczekiwania. Zespół chce ewoluować, eksperymentować i ma do tego oczywiście pełne prawo, dla mnie jednak jest to trochę zbyt daleko od tego co uwielbiam w Riverside. Najbardziej przypadł mi do gustu utwór “Left Out”, a bas na początku “Driven to Destruction” robi niezłe wrażenie przy głośności 11 :)

Do płyty będę wracał, bo dość często zdarza się mi się po czasie odnaleźć to “coś” w trudniejszych albumach. Pierwsza produkcja Riverside “Out of Myself” wciąż pozostaje w mojej pierwszej trójce najlepszych polskich produkcji muzycznych wszech czasów.

Tracklista:

  1. Hyperactive 05:45
  2. Driven To Destruction 07:06
  3. Egoist Hedonist 08:56
  4. Left Out 10:59
  5. Hybrid Times 11:53

Winds of Dune

The Winds of Dune.

Ukazał się właśnie nowy tom z universum “Diuny” zatytułowany “The Winds of Dune“. Wcześniej książka była zapowiadana jako “Jessica of Dune”, ale autorzy zrezygnowali z tego pomysłu, ze względu na jego ograniczający charakter. Dopiero zacząłem czytać, także za wcześnie za opinie, ale przyznam, że podchodzę do książki bez entuzjazmu. Brian Herbert i Kevin J. Anderson piszą kolejne dwie pozycje: “The Throne Of Dune” i “Leto Of Dune” i z szacunku dla Franka Herberta i jego talentu wypadałoby już chyba na tym poprzestać. Narzekam, a jednocześnie kupuję książkę, dając tym samym autorom sygnał, że jest zapotrzebowanie na więcej, więc sam sobie chyba jestem winny.

ps. Na etapie, którego tomu jest teraz Diuna w polskim tłumaczeniu?

oficjalna strona: Dune Novels

Versus: District 9, Dorian Gray.

  • District 9: Pierwsza połowa niesamowicie wciągająca, druga to już raczej zwykły film akcji. Trochę zabrakło, ale film moim zdaniem miał szansę na bycie klasykiem gatunku. Ciekawa historia, świetne efekty, dość oryginalny pomysł. Polecam.
  • Dorian Gray: Dość nudny, powtarzalna muzyka, zbyt wiele odgłosów westchnień, stęków i innych straszydeł. Niestety Dorian to dobra historia zamieniona w film bez polotu.

Versus to rubryka w której porównuję dwa nie powiązane gatunkowo filmy i wybieram subiektywnie zwycięzcę. Oceniam produkcje, które obejrzałem w niewielkim odstępie czasu od siebie.

Jakiś czas temu pisałem o samochodzie Google fotografującym ulice Edynburga. Spodziewałem się, że trzeba będzie poczekać z pół roku żeby zobaczyć efekty online, dlatego też zapomniałem o całej sprawie. Dziś dowiedziałem się, że nowa wersja Google Earth zawiera dość dokładne odwzorowanie powierzchni Marsa i chciałem sobie obejrzeć jak dobrzy są specjaliści z NASA w bawieniu się Photoshopem ;) Przy okazji znalazłem na mapie swój samochód… oczywiście, że nie na Marsie (chociaż staruszek Renault pali tyle co dobra rakieta).

Chwila prawie historyczna, samochód widoczny jest zarówno na mapie, jak i w trybie Street View. Chociaż z tym drugim są pewne problemy. To szczegół, że samochód złożony jest z dwóch zdjęć, które nie łączą się dobrze, większym problemem jest niedokładność algorytmu. Dzięki właśnie tym niedociągnięciom mogę zobaczyć swoje okolice, bo droga prowadząca do mieszkania nie jest zaznaczona na mapie (to taki w sumie wewnętrzny dojazd do budynku), więc Street View powinien być niedostępny. Poniżej wzniesienia, na którym stoi blok biegnie droga i to ‘poruszając’ się nią mogę oglądać swoją okolicę, chociaż oba miejsca są na zupełnie innych poziomach.

Niedokładności niedokładnościami, ale nie jestem pewien czy sąsiad mieszkający poniżej jest zadowolony, że Google wjechało mu prawie do salonu.

Zapowiedzi filmowe 7

Avatar. The Men Who Stare At Goats. The Blind Side.

Avatar
Pojawił się trailer i od razu zrobił dużo szumu, głównie za sprawą rozczarowanych widzów. Po obietnicach Camerona, że będzie to prawdziwa rewolucja pod względem techniczno-wizualnym widzowie oczekiwali czegoś więcej niż dostali, chociaż krążą pogłoski, że (chyba) 15 minutowa zapowiedź wyświetlana w kinach robi zupełnie inne wrażenie. Faktycznie niebieskie postaci nie wyglądają super realistycznie, a raczej bajkowo, ale mnie akurat to nie zraża. Bardziej ciekawi mnie temat przenoszenia świadomości do innego ciała, chociaż nie spodziewam się dogłębnego wniknięcia w te okolice. Mimo wszystko to wystarcza aby mnie zaciekawić, co na przykład nie udało się trailerowi nowego filmu z Bruce Willisem “Surrogates”, mimo podobnego motywu.
trailer, oficjalna strona

The Men Who Stare At Goats
Wygląda jak komedia, ale nie trailer zbytnio mnie nie rozbawił, za to ciekawa obsada i nietypowy temat przyciągają.
trailer, oficjalna strona

The Blind Side
Lubię Sandrę Bullock, lubię też filmy obyczajowe, bo na ogół nie mają tak banalnych fabuł jak wakacyjne blockbustery, więc na pewno idę zobaczyć ten film.
trailer, oficjalna strona

Inception
Jak na razie jest tylko tajemniczny teaser trailer i dwa nazwiska: Leonardo diCaprio i Christoper Nolan. I jak na razie wystarczy, że żeby mnie zaciekawić. Nolan ma dużego plusa za świetny The Prestige, a DiCaprio już dawno udowodnił, że jest dobrym aktorem. Zobaczymy co przyniesie pełny zwiastun.
trailer

Versus 01.

  • The Ugly Truth : Pojedynek wygrywa ta lekka, zabawna komedia o uniwersalnym temacie damsko-męskim, która nie przynudza i ma trochę więcej śmiesznych momentów niż pokazano w tailerze. Oglądało mi się ten film o wiele przyjemniej niż G.I. Joe.
  • G.I. Joe : Zabawki z tej serii pojawiły się w Polsce jak już byłem nastolatkiem, także nie mam sentymentu, nie znam postaci, a przydługie sceny strzelania/pościgu/walk wręcz zawsze mnie przynudzały. Jednym słowem nie znalazłem w tym filmie nic dla siebie.

Versus to rubryka w której porównuję dwa nie powiązane gatunkowo filmy i wybieram subiektywnie zwycięzcę. Oceniam produkcje, które obejrzałem w niewielkim odstępie czasu od siebie.

The Gathering, Edinburgh 2009.

25-26ego lipca w Edynburgu odbędą się powalające rozmachem Highland Games. Klany z całej Szkocji (i poza) zjeżdzają się na gry i zabawy. Festiwal będzie odbywał się w Holyrood Park, czyli właściwie centrum miasta, ale w oderwaniu od zgiełku samochodów i bardzo malowniczej scenerii. Bilety w cenie £15, zgaduję więc, że okoliczna górka będzie dość oblegana. Ten rok w ogóle zapowiada się dość hucznie, bo Fringe tuż tuż i a za kilka miesięcy wielki Homecoming Scotland 2009

ps. Na Clan Gathering będą nawet sami Red Hot Chilli Pipers ;)

Idźcie na Księżyc

Moon.

Właśnie wróciłem z kina z filmu “Moon” z Samem Rockwellem w roli głównej i jest tak jak się spodziewałem, czyli świetnie. Połączenie bardzo ciekawej fabuły z dobrym aktorstwem i muzyką mistrza trójdźwięków* Clinta Mansella dało naprawdę nietuzinkowy film i jakże inny od ostatniej blockbusterowej papki.

  • pozdrowienia dla Marcina, który w trakcie kiedy pisałem tę notkę przysłał smsa z informacją, że film mnie nie zawiedzie :)
  • budżet filmu to jedne 5 milionów dolarów, także nie trzeba wydawać fortuny, żeby nakręcić dobry film
  • chociaż teraz czytam, że film nie zarobił jak dotąd połowy wydanych pieniędzy. no i dlaczego mnie to nie dziwi? szkoda, że nie jest tak, że dobre filmy zarabiają kasę, tylko te o których jest głośno.
  • trochę się wynudziliśmy wczoraj na Harrym Potterze. nie był zły, po prostu jakiś mało wciągający
  • Moon oceniany jest na 90% na RottenTomatoes i 8.3 na Imdb
  • zapomniałem napisać o głosie Kevina Spacey, który też dodaje filmowi klimatu

* Tak, tak, wiem, za to Trent Reznor jest mistrzem liczby cztery :)

Kac Vegas

Kac Vegas.

I to jest to co lubię: film “Hangover” (w Polsce “Kac Vegas”) dostarcza dokładnie tego czego obiecuje w zwiastunie. Przez cały czas trwania bardzo równa i zakręcona komedia. Jedna z tych która powoduje, że cała sala kinowa ryczy ze śmiechu. Oglądałem też ostanio komedię “Year One” z Jackiem Blackiem i chociaż lubię jegomościa, to jest to zupełnie innej klasy film. “Hangover” nie nuży ani przez moment i ciągle zaskakuje coraz to nowymi scenami, które powodują, że jest coraz ciekawiej. Kryzysu połowy filmu nie stwierdzono.

Mam do oddania dwa vouchery na 2 miesięczny darmowy test serwisu LoveFilm.com . Jest to wypożyczalnia DVD przez internet: wybierasz listę filmów, które chcesz obejrzeć, ustawiasz im priorytety i czekasz aż przyślą ci płytę. Możesz ją trzymać ile chcesz, ale jeśli nie odeślesz, nie dostaniesz kolejnej. Pakietów jest kilka, ja płacę chyba 13 funtów za możliwość trzymania w domu dwóch płyt naraz.

Co jakiś czas w ramach promocji LoveFilm przysyła mi kody, pozwalające dwóm osobom na zapoznanie się z ich systemem. Jeśli chcesz zrezygnować przed upływem 2 testowych miesięcy, możesz to zrobić, odsyłając filmy i zaznaczając opcję na swoim koncie. Jeśli tego nie zrobisz, każdy kolejny miesiąc będzie z twojego konta ściągana opłata za korzystanie w wypożyczalni.

  1. Oddaję kody za darmo, nie mam z tego żadnych profitów. [edit] Przepraszam, właśnie doczytałem, że mogę wygrać 5000 funtów :) I ty też. No bez jaj, miało być całkowicie charytatywnie.
  2. Zapoznaj się z regulaminem zanim zgłosisz się po kody i zapiszesz (wymagana karta debetowa/kredytowa).
  3. Jak teraz czytam w regulaminie czas okresu testowego może się zmienić w zależności od pakietu jaki wybierzesz.
  4. Nie odpowiadam za nic w związku z przekazaniem kodów. Przegapisz datę zamknięcia konta testowego, płacisz subskrybję.
  5. Oddaję przez bloga, bo wszyscy znajomi, którzy chcieli już dostali kod (w porzednich edycjach).

Jeśli chcesz spróbować, mieszkasz w UK, po prostu zostaw komentarz. Pierwszym dwóm osobom prześlę kody e-mailem.

Pages: Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 .. 28 29 30 Następna