WoW Compare.

Grałem kiedyś chwilę w grę World of Warcraft i jak każdy noob nie do końca wiedziałem jakie statystyki postaci rozwijać. Zacząłem więc obserwować na Armory statystki innych ludzi grających moją klasą. Problemem było przełączanie się między zakładkami przeglądarki, zapamiętywanie liczb i ogólny bałagan jeśli porównywałem więcej niż dwie postaci. Dlatego stworzyłem witrynę WoWcompare.com gdzie można porównać na tej samej stronie do 5 różnych postaci.

Można sprawdzić statystyki graczy z różnych serwerów, w tym także amerykańskich. Oczywiście od użytkownika zależy jakie postaci porównuje, wiadomo, że nie ma sensu sprawdzać czy warrior ma lepsze statystyki niż priest.

Jest to wersja beta, także proszę o wyrozumiałość i informacje dotyczące ewentualnych błędów.

District 9

Już niedługo do kin wejdą dwa filmy, które mam nadzieję rozbujają tę dryfującą szalupę zwaną Hollywood. A mowa o “Moon” i “District 9“, które rokują, że będą czymś więcej niż tylko ciekawym trailerem. Pierwszy traktuje o izolacji człowieka, który pracuje samotnie na księżycu, drugi zaś jest stylizowanym na dokument obrazem, w którym ludzie i istoty pozaziemskie żyją na wspólnej ziemi gdzieś w Afryce. Wygląda na to, że District 9 obnaży ludzkie przywary, nietolerancję i lęk, który przeradza się w niechęć czy nienawiść. Z tego co można powiedzieć po obejrzeniu zwiastunu ten film science fiction ma ambitny i uniwersalny przekaz w temacie ksenofobii.


trailer: Moon
trailer: District 9

Monkey Island powraca!

Właśnie przeczytałem, że Lucas Art ma zamiar wydać Secret of Monkey Island: Special Edition, czyli prześwietną grę którą znamy sprzed 19! lat w nowej wersji. Gracz podobno będzie miał możliwość przełączać się pomiędzy starą 256 kolorową wersją a całkiem świeżo stworzoną, która wygląda nawet całkiem nieźle.

Firma zatrudniła starą ekipę do nagrania od nowa wszystkich dialogów, a sama gra będzie zbudowana na bazie interface starej. Ta druga rzecz trochę mnie martwi, bo od dawna marzyłem, żeby zagrać w stare przygodówki, ale nie z tak toporną obsługą postaci, gdzie trzeba było klikać po 3 razy żeby wykonać jedną czynność. W każdym razie czekam z niecierpliwością.

Avast ye Blunderbussers and Scalawags!

Secret of Monkey Island: Special Edition

Linlithgow: Party At Palace.

Weekend obrodził w festiwale średniowieczno-renesansowe: w sobotę byliśmy na zamku w Linlithgow, a w niedzielę w Traquair. Pierwszy był większy i huczniejszy, a to za sprawą walk na kopie, drugi też duży, ale w bardzie kameralnych okolicznościach przyrody. Haggis i piwo na każdym kroku, walki rycerzy, konie, pokazy ptaków drapieżnych, tańce, inscenizacje i rękodzieło, a to i tak podobno nic w porównaniu z nadchodzącym festiwalem, który odbędzie się sierpniu w Lanark.

Fotki robiła Ola (www.3faeries.com) : 1 2 3 4 5
więcej zdjęć na Flickr

ps. Wiem, że oficjalnie to pałac, a nie zamek :)

Star Trek

Star Trek.

Pamiętam pierwszy trailer Star Trek, w którym pokazano jak powstaje Enterprise i miałem przed oczami wyobraźni wizję w którym kierunku może pójść film. Nie znam za bardzo tego świata, poza obejrzanym parę lat temu średnim epizodzie z niejakim Borgiem i paroma starymi odcinkami w czasach kiedy telewizja miała dwa kanały, dlatego trudno mi stwierdzić jak rzetelnie najnowsza produkcja oddaje świat Star Treka. Po skończonym seansie część widowni klaskała, a że film nie jest wybitny zgaduję, że to właśnie fanom serii się podobało.

Mi film oglądało się przyjemnie, zwłaszcza na początku (najlepsza scena to ta kiedy młody Kirk jedzie samochodem + Beastie Boys!), potem trochę entuzjazm opadł bo fabuła mogłaby jednak być trochę bardziej wciągająca. Zgaduję, że świat Star Trek jest zdecydowanie bogatszy i pewnie znalazły by się motywy, które mogłyby uczynić film mniej prostoliniowym.

Ciekawy byłem jak zagra Zachary Quinto i przyznaję, że poradził sobie dobrze, bo przestałem widzieć w nim Sylara z serialu Heroes. Ogólnie film oglądało się dobrze, chociaż nie sposób nie dostrzec typowych zabiegów typu: “dajmy trochę pościgów, scen walki, jakiś romans, trochę humoru i motyw zemsty, potem parę efektów wizualnych i film trafi do większości”. No i trafia, tyle, że dwa dni później nie będzie się już o nim pamiętać (ale to mówi fan podobno nudnego “Solaris” :)

Funny The Way It Is” to singiel z najnowszej pyty Dave Matthews Band, która ma zostać wydana 2 czerwca.
Okładka albumu “Big Whiskey and the GrooGrux King” zawiera podobiznę LeRoi Moore’a, saksofonisty, który zmarł w sierpniu zeszłego roku, słowa singia zresztą też są refleksją na temat jego śmierci. Kawałek bardzo niezły, czekam na nową płytę, która mam nadzieje wniesie powiew świeżości po tych kilkunastu albumach koncertowych, które wałkowały w kółko ten sam materiał.

KAP Winstar II. Łuk.

Tak właściwie to kupuję ten łuk już od paru tygodni, bo ciągle producent opóźnia się z dostawą do miejsca gdzie go zamówiłem (podobno jedne miejsce w Szkocji gdzie można dobrze kupić cały sprzęt). Wybrałem sobie majdan KAP Winstar II, co do ramion to jeszcze się okaże na miejscu przy testowaniu. Jest to zestaw raczej z tych tańszych, ale pewnie wystarczająco dobry na przejście z łuku tradycyjnego na sportowy. Wkrótce jadę do Polski, więc pewnie jeszcze o miesiąc wszystko się przedłuży.

Udało mi się znaleźć zaledwie dwie fotki w jako takiej rozdzielczości: raz i dwa

Tomasz Opasiński.

Jakiś czas temu Tomasz Opasiński zmienił wygląd swojej strony. Wróciły kategoria: plakaty i dodane zostało kilka nowych. Jeśli chodzi o produkcje filmowe to udało mi się zauważyć kilka nowych prac, chociaż muszę przyznać ze nawigacja utrudnia oglądanie. Przydałyby się przyciski ‘next’ i ‘previous’, albo chociaż żeby kliknięcie w powiększenie plakatu pokazywało kolejny. Tak czy inaczej cieszę się, że znowu można oglądać nowe prace Tomasza.

Edynburg. Google Map.

Właśnie widzę, że Google udostępniło niektóre miasta UK w trybie Street Map. przygotowanie tego zajęło im trochę czasu – minęło 8 miesięcy od kiedy zauważyłem samochód Google pod moim oknem fotografujący okolicę. Nasz samochód jednak nie załapał się na historyczne wystąpienie na mapach Google, a to dlatego, że uliczka jest zbyt mała (i ślepa) i nie jest zaznaczona, dlatego też nie można zajrzeć na nią okiem Wielkiego Brata. Nie przeszkadza jednak to parkingowym wystawiać mandatów osobom, które tu mieszkają, a miały pecha danego dnia nie trafić na wolne miejsce. Dla nich to regularna ulica, a nie “droga” dojazdowa do posesji.

Dziwne jest to, że główna ulica Edynburga, Princes Street, nie została sfotografowana. Co prawda na co dzień mogą nią jeździć tylko autobusy, rowery i taksówki, ale wydawało mi się, że dla wpływów Google nie ma granic. Zapomniałem dodać, że od 2011r. poruszać po niej będą się jeszcze tramwaje, do tego czasu ulica pozostanie w połowie zamknięta. Jedno wiem patrząc na te zdjęcia, uwielbiam to miasto.

ps. Tutaj widać mijające się samochody Google.

Gran Torino

Gran Torino.

Obejrzałem ostatnio bardzo dużo filmów, ale w sumie tylko trzy z nich naprawdę mnie zainteresowały. Mowa o Gran Torino, Changeling i Doubt. Pierwsze dwa są wyreżyserowane przez Clinta Eastwooda i mam nadzieję, że uda mu się nakręcić jeszcze kilka filmów podobnej jakości. Szczególnie Gran Torino przypadł mi do gustu: prosty film o relacjach między ludzkich, który nie spowodował u mnie “kryzysu połowy filmu(*)”, nie jest rozwleczony jak rozczarowujący Curious Case of Benjamin Button. Po godzinie trwania filmu myślałem sobie nawet “w końcu dobry film i nawet nie ma przemocy, czyli można jeszcze w tych czasach zrobić film bez jatek”. Niestety chwilę później przemoc się pojawiła, ale na szczęście nie w stylu Quentina Tarantino, także nie popsuło mi to filmu. Film polecam, naprawdę perełka w morzu do bólu przewidywalnych i nudnych produkcji, które wyświetlane są ostatnio w kinie.

(*) Tak naprawdę wiele współcześnie produkowanych filmów jest ciekawych. Niestety tylko do połowy czasu ich trwania, później brakuje pomysłów na rozwinięcie fabuły, dobre zakończenie czy umiejętne podtrzymanie (mojej) uwagi.

Pages: Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 .. 28 29 30 Następna