Apocalypto

Cześć, nazywam siÄ™ Mel Gibson i mam Å›wira na punkcie krwi i przemocy. KiedyÅ› byÅ‚em zabawnym kolesiem, ale teraz sam pÅ‚acÄ™ za produkcjÄ™ swoich filmów wiÄ™c nie mogÄ™ sobie pozwolić na porażkÄ™ finansowÄ…. UżyjÄ™ wszelkich możliwych Å›rodków aby was przyciÄ…gnąć do kina. JeÅ›li nie jakoÅ›ciÄ…, to szumem medialnym…

Powyższym (fikcyjnym oczywiÅ›cie) akapitem nie sugerujÄ™, że “Apocalypto” jest zÅ‚y, on poprostu nie jest akurat odpowiedni dla mnie. Co z tego, że lubiÄ™ klimaty z przeszÅ‚oÅ›ci, że zdjÄ™cia sÄ… niezÅ‚e, skoro wychodzÄ™ z kina i jeszcze trzymajÄ… mnie emocje, które nie sÄ… najprzyjemniejsze. JeÅ›li jednak kogoÅ› nie ruszajÄ… jatki to może bÄ™dzie nawet zadowolony, bo film jest dobrze zrobiony. Mam bardzo mieszane uczucia jeÅ›li chodzi o tÄ™ produkcjÄ™.

Tak bardzo reklamowany upadek cywilizacji Majów jest zaznaczony zaledwie symbolicznie. Historia opowiada o losach jednej osoby, a nie wielkiej społeczności.

Na marginesie przyszła mi refleksja, że nieważne jaki jest film, ważne jest ile szumu zrobi zanim ludzie pójdą do kin i czy trailer jest zachęcajacy. To ma największe znaczenie, bo nawet jeśli film ci się nie podobał to kasę już zostawiłeś. Dobrze, że chociaż chęć dalszej sprzedaży DVD wymusi jakiś poziom :)