Syriana. Babel. The Constant Gardener.

Zawsze chciaÅ‚em napisać o jednym z najciekawszych filmów jakie widziaÅ‚em w ciÄ…gu ostatnich kilku lat. JakoÅ› nigdy nie mogÅ‚em siÄ™ za to zabrać, a, że przybyÅ‚o filmów o podobnej tematyce to już wymieniÄ™ je wszystkie. Wspomnianym filmem jest Syriana, który ma tÄ… ciekawÄ… wÅ‚aÅ›ciwość, podobnÄ… zresztÄ… do książki “Tai Pan” Jamesa Clavella, że opisany w dwóch zdaniach wydaje siÄ™ zupeÅ‚nie nieinteresujÄ…cy a okazuje siÄ™ być wciÄ…gajÄ…cÄ… produkcjÄ…. DarujÄ™ sobie wiÄ™c opis i stwierdzÄ™, że film warto obejrzeć, mimo iż nie jest najnowszy. OczywiÅ›cie jeÅ›li ktoÅ› lubi produkcje polityczno-spoÅ‚eczne.

Podobnie ciekawym filmem jest Babel, o którym już kiedyś pisałem. The Constant Gardener i The Good Shepherd nie są już tak ciekawe jak poprzednie, ale wciąż na bardzo dobrym poziomie. Może zbyt rozciągnięte co trochę ujmuje całości.

Po Blood Diamond byłem emocjonalnie rozbity i w sumie trudno mi polecić ten film, właśnie z tego powodu, że momentami jest zbyt mocny. Last King of Scotland zasługuje na uwagę głównie ze względu na genialną (i oskarową) rolę Foresta Whitakera. Też trochę mocniejszy niż filmy wymienione na początku, a ja wolę jednak bardziej dyplomatyczne podejścia. Chociaż prawdę mówiąc w przypadku tych dwóch chyba inaczej niż naturalistycznie się nie dało.