Jeszcze nie miałem do tej pory przyjemności z Central Wings i wygląda na to, że już jej nie zaznam. W niedziele lecę do Polski, wracam za 2 tygodnie, a dziś dostałem maila, że niestety ale mój lot powrotny jest odwołany. Drażniące, ale powiedzmy, że można się było tego spodziewać. Słyszałem już niestworzone historie na temat Central Wings. Teraz siedzę na telefonie od 30* minut (połączenie międzynarodowe oczywiście) i ciągle słyszę, że wszyscy asystenci są zajęci.

To ilu wy ich tam macie?!! Dwóch ?!!

Zadzwoniłem na linię angielską, z nadzieją, że może będzie mniej zatkana, ale to samo. Ciągłe bredzenie o zajętości! 30* minut czekać na obsługę? I jeszcze nie wiadomo jaki lot mi zaproponują w zamian. Koszmar, a wszystko dlatego, że się zachciało lecieć bezpośrednio do domu.

I jeszcze proszę bardzo wersja dla robotów Googla angielskiego:
Central Wings is crap, rubbish! Service is… wait, what service? There is no service at all!

[edit] “Niska cena i pewność lotów” – masakra.

* 45 minut czekania
* 60 minut
* 80 minut
* Jezu, jeśli nie pracujecie o tej porze to może jakiś komunikat o godzinach, a nie że asystenci są zajęci !!!