Versus: District 9, Dorian Gray.

  • District 9: Pierwsza połowa niesamowicie wciągająca, druga to już raczej zwykły film akcji. Trochę zabrakło, ale film moim zdaniem miał szansę na bycie klasykiem gatunku. Ciekawa historia, świetne efekty, dość oryginalny pomysł. Polecam.
  • Dorian Gray: Dość nudny, powtarzalna muzyka, zbyt wiele odgłosów westchnień, stęków i innych straszydeł. Niestety Dorian to dobra historia zamieniona w film bez polotu.

Versus to rubryka w której porównuję dwa nie powiązane gatunkowo filmy i wybieram subiektywnie zwycięzcę. Oceniam produkcje, które obejrzałem w niewielkim odstępie czasu od siebie.

District 9

Już niedługo do kin wejdą dwa filmy, które mam nadzieję rozbujają tę dryfującą szalupę zwaną Hollywood. A mowa o “Moon” i “District 9“, które rokują, że będą czymś więcej niż tylko ciekawym trailerem. Pierwszy traktuje o izolacji człowieka, który pracuje samotnie na księżycu, drugi zaś jest stylizowanym na dokument obrazem, w którym ludzie i istoty pozaziemskie żyją na wspólnej ziemi gdzieś w Afryce. Wygląda na to, że District 9 obnaży ludzkie przywary, nietolerancję i lęk, który przeradza się w niechęć czy nienawiść. Z tego co można powiedzieć po obejrzeniu zwiastunu ten film science fiction ma ambitny i uniwersalny przekaz w temacie ksenofobii.


trailer: Moon
trailer: District 9