Na szczęście tylko na tydzień. Ostatni raz byłem w Styczniu, więc oprócz pogody pewnie niewiele się zmieniło. Chociaż z drugiej strony jak ktoś rzuca nazwiskami nowych gwiazd muzyki to nie mam pojęcia o kogo chodzi. Dochodzą mnie słuchy, że temperatury wysokie, dla mnie chyba nawet za wysokie, bo przez ostatnie lata ekstremum dla mnie to okolice 26oC. Dziś w Edynburgu późna jesień jak na szkockie lato przystało.
Ostatnio coraz więcej znajomych rozważa powrót do Polski na stałe. Czują, że chcą spróbować. Dziwne to trochę, że doszło do tego, że trzeba próbować żyć w swoim własnym kraju :)
ps. Ostatnio miałem przyjemność rozmawiać z Włochem, który mówi z acentem z Glasgow. Słuchając czujesz się jakby ktoś podłożył ci niewłaściwy głos pod wizję :)
