
Obraz
ZdjÄ™cia w filmie sÄ… przepiÄ™kne, ale chyba bardziej to zasÅ‚uga Matki Natury niż samego operatora kamery. Niesamowite, przestrzenne krajobrazy i wszystkie możliwe palety barw zrobiÅ‚y na mnie duże wrażenie. Charakteryzacja, kostiumy – wszystko to wyglÄ…daÅ‚o ciekawie i byÅ‚o profesjonalnie zrobione. CaÅ‚a warstwa wizualna filmu stoi na bardzo wysokim poziomie.
Muzyka
Stworzona przez fiÅ„skiego kompozytora Toumasa Kantelinena (jakoÅ› tracÄ™ poczucie sensu dla stosowania odmiany nazwisk w jÄ™zyku polskim) muzyka w tym filmie jest niesamowicie atmosferyczna i doskonale pasuje do klimatu obrazu. Melodyjna i nastrojowa, jest czymÅ› wiÄ™cej niż tylko tÅ‚em czym wsparciem dla akcji. Bardzo fajnym motywem i dość przyjemnie zaskakujÄ…cym byÅ‚ kawaÅ‚ek na napisach koÅ„cowych – połączenie ciężkich gitar z folkiem i tradycyjnym wokalem mongolskim (odsÅ‚uchaj utwór “No Mercy” na oficjalnej stronie filmu). Po nakrÄ™ceniu filmu, podczas pobytu w Mongolii reżyser byÅ‚ na koncercie kapeli Altan Urag i tak spodobaÅ‚a mu siÄ™ ich muzyka, że poprosiÅ‚ ich o dogranie kilku kawaÅ‚ków do filmu.
Wrażenia
CzujÄ™, że film nie zdobÄ™dzie globalnej sÅ‚awy, a to dlatego, że chyba jest zbyt daleki w swojej formie od tego do czego przyzwyczaiÅ‚o zachodniÄ… cywilizacjÄ™ Hollywood. Jest po prostu inny, bardziej powolny w rozwijaniu fabuÅ‚y i przedstawianiu historii. JeÅ›li ktoÅ› lubi filmy Kurosawy i nie przeszkadza mu, że główny bohater przez pięć pierwszych minut tylko marszczy czoÅ‚o to z pewnoÅ›ciÄ… poczuje siÄ™ jak ryba w wodzie. No, trochÄ™ przesadziÅ‚em, “MongoÅ‚” nie jest aż tak statyczny, jest oczywiÅ›cie akcja, sceny batalistyczne, ale może ma to trochÄ™ inne tempo czy charakter. Dla mnie film na pewno był warty zobaczenia i mimo iż byÅ‚ dość dÅ‚ugi (ostatnio ciężko to znoszÄ™) po zakoÅ„czeniu seansu byÅ‚em zadowolony że zobaczyÅ‚em ten film.
