Night Watch. Day Watch.

Ostatnio czytam książki Siergieja Łukjanienki “Night Watch” i “Day Watch” (w Polsce znane pod tytułami “Nocny Patrol” i “Dzienny Patrol”). Niektórzy pewnie bardziej będą kojarzyli filmy zrobione na ich podstawie, które na chwilę zapezentowały kino rosyjskie szerszej publiczności. Ja kilka lat temu zacząłem oglądać “Night Watch” ale jakoś film nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Jednak wkrótce zamierzam obejrzeć obie części a to za sprawą książek.

Oba tomy zrobiły na mnie zupełnie inne wrażenie niż filmowe adaptacje. Książki czyta się szybko, z przyjemnością i zaciekawieniem. Nie jest literatura z ambitnym literackim zacięciem, ale oprócz dobrego kilmatu fantastycznego znaleźć tam też można całkiem sensowne przemyślenia na temat natury Dobra, Zła i człowieka.

Akcja książek toczy się w Moskwie, miescie, które jest siedzibą dwóch przeciwstawnych ugrupowań Straży Nocnej i Dziennej. Ta pierwsza reprezentuje Światło, druga Ciemność i obie mają za zadanie utrzymać balans i rozejm jaki zawarły. Członkowie straży to wampiry, wilkołaki, wiedźmy, warlockowie i innego rodzaju postaci, które mają zdolność wchodzenia w Zmrok (coś a’la świat astralny, który nakłada się na świat rzeczywisty,a le rządzi się innymi regułami).

Czwarty tom “Last Watch” opisuje wydarzenia związane ze śmiercią rosyjskiego stuenta, którego ciało znaleziono w podziemnych tunelach pod Edynburgiem. Oczywiście na ten tom czekam najbardziej, bo opisywana okolica jest 5 minut pieszo od miejsca, w którym mieszkam.

Miłośniokom fantastyki książki powinny się spodobać. Polskie tłumaczenie może używać innych określeń niż te których używałem w notce powyżej.

Wikipedia o Siergieju Łukjanience