Jul
19

Właśnie wróciłem z kina z filmu “Moon” z Samem Rockwellem w roli głównej i jest tak jak się spodziewałem, czyli świetnie. Połączenie bardzo ciekawej fabuły z dobrym aktorstwem i muzyką mistrza trójdźwięków* Clinta Mansella dało naprawdę nietuzinkowy film i jakże inny od ostatniej blockbusterowej papki.
- pozdrowienia dla Marcina, który w trakcie kiedy pisałem tę notkę przysłał smsa z informacją, że film mnie nie zawiedzie :)
- budżet filmu to jedne 5 milionów dolarów, także nie trzeba wydawać fortuny, żeby nakręcić dobry film
- chociaż teraz czytam, że film nie zarobił jak dotąd połowy wydanych pieniędzy. no i dlaczego mnie to nie dziwi? szkoda, że nie jest tak, że dobre filmy zarabiają kasę, tylko te o których jest głośno.
- trochę się wynudziliśmy wczoraj na Harrym Potterze. nie był zły, po prostu jakiś mało wciągający
- Moon oceniany jest na 90% na RottenTomatoes i 8.3 na Imdb
- zapomniałem napisać o głosie Kevina Spacey, który też dodaje filmowi klimatu
* Tak, tak, wiem, za to Trent Reznor jest mistrzem liczby cztery :)
