Spotify.

Pamiętam jak kilka lat temu w rozmowie z Radkiem twierdziłem, że nie rozumiem idei słuchania muzyki przez internet i że wolę mieć na dysku swoje pliki MP3. Był to jeszcze czas kiedy dopiero próbowano z technologią, pojawiło się kilka programów, ale albo miały zbyt małą ilość albumów, albo padały zanim zdążyły się naprawdę rozwinąć czy wyjść z fazy beta.

Jak się okazuje myliłem się – od miesięcy nawet nie włączyłem zewnętrznego dysku na którym trzymam muzykę – i teraz uwielbiam Spotify. Używam go co dzień, od dłuższego już czasu, ale postanowiłem napisać parę słów bo ostatnio pojawiła się nowa wersja tej aplikacji.

Spotify is a proprietary peer-to-peer music streaming service with desktop applications available for Microsoft Windows and Mac OS X

W skrócie:

  • Spotify umożliwia legalne słuchanie muzyki przez internet.
  • Co kilka utworów pojawiają się reklamy, co prawda krótkie, ale za setnym razem już irytują. Można się ich pozbyć płacąc co miesiąc £10 £5 (Spotify właśnie wprowadziło nową taryfę).
  • Nigdy nie miałem problemów z transferem i nie zdarzyło się, żeby utwór nagle w trakcie przestał grać. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że czasem (bardzo rzadko) musiałem chwilę odczekać zanim utwór się rozpoczął.
  • Spotify pozwala na dzielenie się swoimi playlistami z innymi użytkownikami lub tworzenie wspólnych list.
  • Najnowsza wersja pozwala na zintegrowanie z Facebook i dzielenie się listami i utworami jest teraz banalne proste i szybkie.
  • Potrzebne jest zaproszenie. Ja swoje akurat wyczerpałem.
  • Spotify nie działa niestety w Polsce. Oficjalnie.

Polecam. Aplikacja jest wygodna, szybka i “darmowa”.