Best small country in the world” to turystyczny slogan Szkocji, który zobaczyć można np. na lotnisku przylatując do kraju. Hasło całkiem fajne, a i kojarzy się miło. Nie tak całkiem dawno w Szkocji zmienił się premier i teraz zachodzą pewne zmiany. Jakiś geniusz doszedł do wniosku, że Szkocja wcale nie jest najmniejszym krajem, bo zdecydowanie nie najlepszym.

Uknuto więc nowy slogan, który stopniowo zastąpi poprzedni we wszelkich materiałach promocyjnych. Pracowała pewnie nad nim rzesza copywriterów z najlepszych agencji, wydane zostanie mnóstwo pieniędzy, a hasło poraża swoją genialnością. A brzmi ono… “Welcome to Scotland”.

Metro

Klikając w obrazek powyżej możecie zobaczyć co znalazło się dziś w dziale humor w “Metro” (ale najpierw przeczytajcie do końca ten tekst). Nie wiem tylko czy obrazek pojawił się w samej Szkocji czy całej Wielkiej Brytanii. Żeby zrozumieć żart trzeba wiedzieć, że kilka dni temu pewna pani pracująca na poczcie wygrała na loterii 35 milionów funtów i oczywiście zrezygnowała z pracy. Był już kiedyś inny żart na temat Polaków i także można go było różnie interpretować w zależności czy sądzimy, że postać na rysunku to Polak czy Brytyjczyk.

W innym miejscu jest artykuł o Polakach, którzy jeżdżą do domu gdy chcą odwiedzić lekarza, dentystę czy okulistę, bo nie ufają NHS (Narodowemu Systemowi Zdrowotnemu). I nie podoba im się, że czasem trzeba czekać tygodniami na zwykłą wizytę. Taka jest rzeczywistość. Masz grypę, to cię umówią na tydzień później, bo inaczej… możesz przecież zarazić lekarza :)

1:1 ?

Ciekawe są zestawienia dotyczące pani, która wygrała loterię.

  • na poczcie zarabiała £21,000 rocznie
  • teraz zarabia tyle na samych odsetkach … w ciągu tygodnia
  • żeby na bieżąco wydawać co zarobi na odsetkach musi wydawać 3000 dziennie
  • gdyby chciała wybierać wszystko co ma na raty z bankomatu (dzienny limit 300) to zabrałoby jej to 323 lata