Witty Fox Design.

Będzie krótko: robię projekt strony mojej firmy Witty Fox Design. Jak narazie mam dwie grafiki (raz, dwa), które będą na niej wykorzystane.

Rescue by 9gods.com

Zrobiłem nową grafikę, którą nazwałem roboczo “Rescue“. To montaż 3 głównych zdjęć plus kilka pomniejszych elementów. Wkrótce pewnie opublikuję też pracę, która pokazuje krok po kroku jak powstawała ta grafika. No może nie dosłownie każdy krok, ale kilkanaście etapów.

Użyłem głównie fotek z iStockphoto i można zobaczyć których na ich stronie w dziale Design Spotlight.

9gods.com

W końcu, po wielu latach odświeżyłem swoje portfolio www.9gods.com

Lubiłem layout poprzedniego, ale poczułem, że chcę coś nowego, łatwego w administrowaniu i raczej skupiającego się na samej prezentacji prac. Większość nowszych projektów (niektóre prezentowałem tu na blogu) jest już dostępna, chociaż ciągle pracuję nad działem ‘kontakt’ i detalami (Bayer linkiem na webesteem.pl narzucił mi trochę większe tempo). Następna wersja powstanie na pewno w krótszym czasie :) Zapraszam do galerii.

Trochę mam ostatnio mało czasu żeby częściej postować. Jedną z rzeczy, które niedawno skończyłem jest layout dla Ridisc: 1, 2 i 3.

Strona dostępna tutaj: ridisc.com

Ostatnio pracowałem nad projektem strony dla Datawrite. Na zdjęciu powyżej zobaczyć można główną stronę. Kolejny slajd to oryginalne zdjęcie i montaż z zaznaczonymi retuszowanymi punktami.

Nie lubię robić nic we flashu, a już na pewno w Action Script, ale akurat przy tym projekcie byłem zmuszony. Pytanie do flashowców: nie macie czasem ochoty wykorzystać loopa w realu :P ?

Beowulf 3D

Beowulf 3D.

Wczoraj widziałem film Beowulf w wersji 3D. Przed wejściem do sali dostaliśmy specjalne okulary, które trochę zmieniły się od czasów kiedy ostatni raz byłem w kinie na filmie trójwymiarowym. Okulary nie mają już czerwonego i niebieskiego szkła, wyglądają zupełnie jak normalne, pomijając niestylowy kształt.

Wrażenia są świetne, obraz jest bardziej 3D niż rzeczywistość, bardzo dobrze widać kilka planów i pomijając najszybsze sceny wszystko jest bardzo wyraźne i ostre. Często zdarza się w kinie, że ustawienia projektora pozostawiają wiele do życzenia, kilka razy musiałem prosić obsługę o wyregulowanie ostrości. Jednak tym razem obraz był idealny. Film jest zrobiony w ten sposób, żeby pokazywać jak najwięcej scen, które mają dużą głębię planów i wykorzystują maksymalnie zalety okularów 3D.

Powiem szczerze, że szedłem na film z pewną rezerwą. Wydawało mi się, że zrobienie całego filmu na komputerze jest trochę pretensjonalne i ma na celu przyciągnąć ludzi ze względu na pewną “nowość”. Innym powodem było to, że znam historię Beowulfa i dodatkowo oglądałem może z rok temu inną wersję filmu (z Gerardem Butlerem z “300”) więc obawiałem się trochę, że będę się nudził.

Historia jest zmieniona i ciekawa, film technicznie zrobiony jest doskonale (chociaż pomimo motion capture ciągle widać pewne niedociągnięcia animacji), ma fajny motyw muzyczny, a jeśli macie go oglądać to zdecydowanie polecam wersję 3D.

1, 2, 3 plakaty promujące film (a jest chyba 10 różnych).

Obsada: Anthony Hopkins, John Malkovich, Angelina Jolie i Ray Winstone.

Datawrite Nitro Mp4 player.

Projekt micro site Datawrite Nitro, który zrobiłem już jakiś czas temu. W sumie nawet nie zdążyłem się pobawić urządzeniem, dali mi je na czas robienia zdjęć a chwilę potem chłopaki z firmy już się nim troskliwie “zajęli”.

Thorgal: Ja, Jolan.

Dziś premiera albumu nr 30 “Thorgala” o tytule “Ja, Jolan“. Zmienił się scenarzysta, teraz na miejscu Van Hamme zasiadł Yves Sente. Recenzje w internecie są dość przychylne, ale da się wyczuć pewną dozę rezerwy.

Okładka wygląda trochę jakby była zaprojektowana dla nowego pokolenia czytelników: grupa trochę różniących się od siebie nastolatków, tak aby każdy miał się z kim identyfikować. Ich stroje to też już nie szorstkie wikińskie odzienie, a trochę bardziej wyszukane kreacje. Powiem szczerze, że trochę się obawiam strony, w którą może będzie zmierzała seria, ale z oceną poczekam, aż będę miał okazję przeczytać najnowszy album. Wierzę w Rosińskiego bezgranicznie, zobaczymy jak sprawdzi się Sente.

Uwielbiam “Thorgala” i mam nadzieję, że zachowa on ten specyficzny dla siebie klimat. Czekam z niecierpliwością, aż nowy album ukaże się w UK, chociaż jak na razie na Amazon cisza.
O szczegółach możecie poczytać w Gildii Komiksu.

Elizabeth.

Ostatnio nie mam czasu na blogowanie. Za dużo projektów do zrobienia, a dodatkowo jeszcze zapisałem się na Tai Chi i rozpocząłem naukę jazdy samochodem (kiedyś w końcu trzeba). Dziś pierwsza lekcja i od razu szalałem po ulicach Prestonfield. Na szczęście to dzielnica mieszkaniowa i ruch tam prawie żadny, chociaż samochody zaparkowane po obu stronach drogi trochę przeszkadzają.

Zdecydowałem się jednak napisać coś nowego, bo obejrzałem właśnie zwiastun do filmu Elizabeth i zdjęcia mnie zachwyciły. Scenografia jest genialna, hiszpańska Armada to prawdziwy majstersztyk, a pierwsze ujęcie na szkocki zamek Eilean Donan mile łechta :) Dodatkowo przedstawione czasy i obsada powodują, że polecę do kina na premierę. Jak to często bywa rzeczywistość może okazać się mnie ciekawa, ale jak na razie jestem zachęcony.

Oficjalna strona filmu “Elizabeth” też bardzo trafia w moje gusta: delikatne elementy, muzyka, świetne zdjęcia i klimat czasów. Rzadko już przeglądam strony w całości, bo mam dość chorych (modnych) zestawień kolorów, montażu pokroju MTV i “młodzieżowego stajla”. W przypadku tej strony w końcu czuję, że przenosi ona w inne miejsce, że ma w sobie więcej ducha, a nie tylko same suche matematyczne wzory.

Międzynarodowy Festiwal Teatralny Edynburg 2007. Fringe.

Chciałbym powiedzieć, że ostatnio mniej piszę bo Międzynarodowy Festiwal Teatralny na dobre opanował Edynburg. Prawda jest jednak bardziej banalna: praca, projekty, duperle do zrobienia. W tym roku zaczęło się deszczowo i z oczekiwanych 175,000 ludzi paradę przyszło oglądać tylko około 50,000. To prawda, że ludzi była masa, ale te liczby wydają mi się zawyżone. Sama parada, na którą składały się grupy teatralne i różnorakie “kółka zainteresowań” przemaszerowała Princess Street nic nie robiąc sobie z deszczu.

Jak na razie byłem tylko na jednej sztuce dwóch sztukach niestety, ale mam już bilety na kilka kolejnych, między innymi Henrego Rollinsa i kolesia, który udaje Billa Hicksa. Jutro idziemy na 10 rano na komedię “Shakespeare for breakfast”, na której z racji wczesnej pory serwują rogala i kawę. Do wykorzystania mam też urodzinowy karnet (trochę długo nie mogłem sobie przypomnieć tego wyrazu), który na kilka sztuk wystarczy.

W tamtym roku dałem plamę, byłem na zaledwie kilku sztukach, a naprawdę festiwal to wydarzenie, które szkoda przegapić. W tym roku już się to nie uda, bo jedno z miejsc gdzie jest kilka sal z przedstawieniami to budynek, który widzę z okna. Co dzień widzę i słyszę (agrrr!) kilkaset ludzi, którzy szumią w czasie gdy ja usiłuję już zasnąć (albo skończyć to pisać). Powrót z pracy też nie jest łatwy, bo idąc z autobusu muszę przejść przez North Bridge i Royal Mile, a to najbardziej zatłoczone miejsca w czasie wakacji. Ma to pewien urok przez pierwsze parę dni :)

Kilka linków:

Fotki z parady: 1, 2, 3, 4

Pages: 1 2 3 Następna