Jan
30
Normalnie mnie zatkało, nie wiedziałem że brytyjczycy mają własne, oficjalne wersje reklam Mac’a. Po obejrzeniu pierwszego filmiku pomyślałem, że to średni pomysł i że oryginalne były o wiele lepsze. Po obejrzeniu kilku następnych dochodzę do wniosku, że to kwestia tego, że amerykańskie widziałem jako pierwsze. Angielskich reklam jest trochę mniej i naciekawiej ogląda się alternatywne wersje już znanych. Szkoda, że nie ma “What’s up? PC home video”. No i oczywiście chciałbym zobaczyć wersje szkockie.
ps. Sprawdziłem niemiecką stronę – amerykańscy aktorzy z niemieckim dubbingiem. Coś mnie teraz tknęło i zajrzałem do Japonii – mają własne wersje! Nie ma to jednak jak oryginalny PC: koleś jest maksymalnie przekonywujący :)


Tak, to ci sami goście. W sumie właśnie przez ten trailer dotarłem do brytyjskich reklam :)
MuKul,
Akurat rozgraniczenie w tych reklamach nie jest pomiędzy
krajami, a komputerami. Spokojnie można porównywać, bo reklamy są ciągle te same i w sumie tylko kwestia jak zagrają aktorzy i przyzwyczajenie do nich gra rolę :)
Pixel, wierzę ci :)
O wilku mowa, właśnie wróciłem z kina i przed seansem widziałem angielską wersję reklamy o wirusach na PC.