Powrót do Polski

Na szczęście tylko na tydzień. Ostatni raz byłem w Styczniu, więc oprócz pogody pewnie niewiele się zmieniło. Chociaż z drugiej strony jak ktoś rzuca nazwiskami nowych gwiazd muzyki to nie mam pojęcia o kogo chodzi. Dochodzą mnie słuchy, że temperatury wysokie, dla mnie chyba nawet za wysokie, bo przez ostatnie lata ekstremum dla mnie to okolice 26oC. Dziś w Edynburgu późna jesień jak na szkockie lato przystało.

Ostatnio coraz więcej znajomych rozważa powrót do Polski na stałe. Czują, że chcą spróbować. Dziwne to trochę, że doszło do tego, że trzeba próbować żyć w swoim własnym kraju :)

ps. Ostatnio miałem przyjemność rozmawiać z Włochem, który mówi z acentem z Glasgow. Słuchając czujesz się jakby ktoś podłożył ci niewłaściwy głos pod wizję :)

9 komentarzy do “Powrót do Polski”

  1. Paul

    dzisiaj było 36, w słońcu jakieś 50, można umrzeć. Niedługo zaczną rosnąć tutaj palmy. Więc posmaruj się kremem z filtrem 50 i przylatuj :)

    Ktoś wychodzi po Ciebie z chlebem i solą? :)



  2. mariusz

    Rano było ciemno, zimno, deszczowo i wietrznie, po południu słońce, groąco jak na ten rejon i duszno: bardziej pewne niż deszcz w Szkocji jest załamanie pogody na wszystkie możliwe strony.

    Paul,
    Raczej wychodzą z pierogami ruskimi :)



  3. Tomasz

    …wiem co czujesz. wyjechalem* 6 lat temu… :)
    pozdrawiam.

    ~tomasz
    * – wtedy to byla nieco inna emigracja…



  4. mienta

    Nie trzeba jechać do Grecji, nie ma po co lecieć do Egiptu. Upały takie, że na rondzie ONZ wczoraj roztopił się asfalt.



  5. mariusz

    Można się tego było spodziewać, oczywiście dziś jest okropnie gorąco, chyba najcieplej w tym roku.
    Oczywiście do temperatur polskich pewnie daleko, ale jak dla mnie wystarczy.



  6. MuKuL

    Ja to w ogóle nie mam co mówić… Mieszkam na poddaszu, okna strach otworzyć bo jeszcze gorzej, a tak duszno, że z włączonym wentylatorem na pełnych obrotach i prawie bez ubrania siedzę zgrzany.



  7. Kasia Rogowska

    A mnie tego polskiego lata zaczęło już brakować w Szkocji. Był koniec maja, mój organizm był zaprogramowany na ciepłą i słoneczną pogodę, a tam wiatr, deszcz i nawet na sandały za chłodno. I chociaż serdecznie nie cierpię upałów, w tym roku nie zamieniłabym ich na chłodne, wyniosłe szkockie lato :)



  8. tonacja

    ‘na szczęscie tylko na tydzień’ to brzmi jak wstyd. Już nigdy nie zamierzasz tam wracać? To po co latasz do Polski? dla rodziny, znajomych czt tańsze wczsy? Wszystko pięknie i ładnie, bo polityka brzydka, bo pogoda w miarę dopisuje, a wszystko na Wyspie jest OK. To poczekaj, aż kurs pójdzie w dół. A sam piszesz, że jak można próbować żyć we własnym kraju. Żenujące…



  9. mariusz

    Na szczęście tylko na tydzień, nie dlatego, że w UK jest więcej kasy, tylko dlatego, że mi w Szkocji lepiej. Byłem w różnych miejscach i akurat w Edynburgu jest mi fajnie, a zawsze szukałem swojego miejsca. Na szczęście tylko na tydzień, bo ostatnim razem się wynudziłem, bo znajomi porozjeżdżali się po różnych miejscach.

    To nie wstyd chłopie, ale rozumiem, że coś tam ci siedzi w temacie :)
    A co do powrotu to nie wiem. Wiem tylko, że nie chce mieszkać całe życie w Szkocji, bo chce zobaczyć inne miejsca na świecie też.

    Polityka mnie nie interesuje zupełnie, kursy walut też. Pogoda jest super, ale dłużej bym upałów nie zniósł. Widać, że oceniasz tylko pod względem finansowym. Kto tu ma problem? Żenujące..



Zostaw komentarz

Trackback: http://blog.9gods.com/2007/07/16/powrot-do-polski/trackback/