Kupiliśmy ‘furę’

Renault Megane.

Przedwczoraj w końcu kupiliśmy samochód: Renault Megane Sport 1.6l . Co prawda nie jest to mój ulubiony model, ale jak na pierwszą moją brykę jestem zadowolony. “Przyszedł” właściwie sam więc się długo nie zastanawiałem i prawdę mówiąc nawet nie zauważyłem tego małego spojlera z tyłu. Wolałbym co prawa inny, mniej rzucający się w oczy kolor, ale nie chciało mi się dłużej szukać.

Dziś wybraliśmy się na dłuższą wycieczkę i mieliśmy okazję przetestować samochód na autostradzie i zamiejskich zakrętach i jechało się dobrze. Podobno dla niektórych prowadzenie to przyjemność :P

7 komentarzy do “Kupiliśmy ‘furę’”

  1. spoon

    Gratuluje zakupu ‘renatki’ ;) Ja jezdze Megane Coupe 1.6, ale w moim domostwie jest tez meganka hatchback – taka jak Twoja tylko 1.4. W ciagu niespelna 2 lat eksploatacji, w obu posypalo sie troche rzeczy – w obu padl immobiliser – to ponoc standard w renatkach.. Rzecz dosc problematyczna bo przeprogramowanie / wylaczenie modulu jest stosunkowo drogie.
    W obu byly problemy z zacinajacym sie mechanizmem szyb elektrycznych (np. nie mozna bylo zamknac szyby, a w moim dodatkowo nie mozna bylo zamknac szyberdachu ;)).
    Do tego sporo innych malych i duzych usterek.. no ale ogolnie to bardzo przyjemne auta ;) Pozdrawiam i milej jazdy



  2. mariusz

    Tak słyszałem, że z elektryką są problemy. Ja muszę sprawdzić biegi, bo albo coś knocę, albo dwójka się dziwnie zacina czasem i ląduję na luzie.



  3. Grzegorz

    maly przebieg = duzo jezdzone po miescie = nadwyrezona skrzynia + skrzynia reno = bardziej niz nadwyrezona :)

    przyzwyczaisz sie do wypadajacej dwoki, za rok zmienisz i bedzie cacy :) wazne zeby ci wtedy gdy trzeba nie wypadala :)



  4. Maxximilian

    Bardzo dobry model. Mam taki kombi. Kelejna linia megan to już wybujałe ceny.



  5. Wojtek

    O, my tez kupilismy samochod w weekend; rozwalilem stara Corse, kupilem wiec druga. :)) Mam uprzedzenie do francuskich samochodow od czasow, w ktorych polowa moich znajomych wozila sie Cytrynami. Ble. Sypalo sie toto, ze hej – ale moze tu bedzie inaczej, czego zycze! :D



  6. mariusz

    Ostatnio coś mi padło: skrzypiało i łomotało, ale okazało się to tłumik się poluzował i już ok :)



  7. Marcin

    Oby się auto nie psuło za bardzo bo zwykle jak się kupi używane to są kwiatki. Naprawdę mało jest przypadków, że wszystko działa jak należy.



Zostaw komentarz

Trackback: http://blog.9gods.com/2008/05/18/kupilismy-fure/trackback/