Riverside. ADHD.

Niedawno ukazała się nowa płyta zespołu Riverside zatytułowana “Anno Domini High Definition” i muszę stwierdzić, że dla mnie jest chyba za trudna. Dość szybkie zmiany tempa i aż za bardzo “progresywne” dźwięki jakoś mnie nie oczarowały. Nie oznacza to, że płyta jest słaba, po prostu nie wpasowuje się w moje oczekiwania. Zespół chce ewoluować, eksperymentować i ma do tego oczywiście pełne prawo, dla mnie jednak jest to trochę zbyt daleko od tego co uwielbiam w Riverside. Najbardziej przypadł mi do gustu utwór “Left Out”, a bas na początku “Driven to Destruction” robi niezłe wrażenie przy głośności 11 :)

Do płyty będę wracał, bo dość często zdarza się mi się po czasie odnaleźć to “coś” w trudniejszych albumach. Pierwsza produkcja Riverside “Out of Myself” wciąż pozostaje w mojej pierwszej trójce najlepszych polskich produkcji muzycznych wszech czasów.

Tracklista:

  1. Hyperactive 05:45
  2. Driven To Destruction 07:06
  3. Egoist Hedonist 08:56
  4. Left Out 10:59
  5. Hybrid Times 11:53