Sieć sklepów Jessops ma w Marcu promocję i sprzedaje wszystkie kart pamięci za 50% ceny więc wybrałem się ostatnio na zakupy. Niestety nie mieli karty jaką chciałem (Compact Flash) w sklepie więc zamówiłem przez internet. Potem się nawet wysiliłem i do nich napisałem, że mają dwa różne linki do śledzenia paczki: w mailu który przysyłają i na stronie. Żaden nie działa.
Dziś rano paczkę dostałem i zobaczcie na zdjęciu jaką wielkość koperty (większa niż A3) jakiś geniusz dostosował do tego, żeby wysłać w niej kartę pamięci do aparatu. Mimo iż plastikowe pudełko na kartę jest ze 4x większe niż ona sama, to dałoby się upchnąć z 12 takich w tej kopercie. W UK przesyłki wrzuca się do dziury w drzwiach i wiadomo, że nie może ona być za duża, żeby James Bond nie wszedł ci do domu.
Myślałem, że spłaczę się ze śmiechu słysząc posapującego listonosza próbującego wepchnąć te kopertę do mojego mieszkania, aż w końcu otworzyłem mu drzwi. W sumie nie musiałem, bo nie ma takiej paczki, której szkocki listonosz nie mógłby upchnąc przez dziurę w drzwiach. Rozmiary się nie liczą, każdy listonosz zna fizykę kwantową i wie, że 99% materii to pusta przestrzeń i zawsze da się skompresować.
ps. Dostałem zwrot podatku :) po tygodniu od wysłania wniosku.
ps2. Ola, wygotowałem zupę do sucha, zapomniałem o niej.

