
Siedzę właśnie nad projektem strony i od czasu do czasu zerkam przez okno na zewnątrz, a tu nagle na parking za domem wjeżdza dziwny samochód. Zwykły, czarny, osobowy ale ze słupem na dachu, na którym zamocowane jest kilka(naście) kamer filmujących aparatów robiących zdjęcia we wszystkich kierunkach. Widziałem już takie samochody policyjne, ale ten wyglądał inaczej, na dodatek policja raczej nie wjeżdża w spokojną ślepą uliczkę.
Wygląda mi na to, że to był Google street view car więc oczywiście przekazałem znak “pokoju”. Sprawdzę za jakiś czas i jeśli mam rację i Edynburg będzie miał “street view” to będę pokazywał znajomym nasz samochód na mapie.
ps. Sprawdzam różne strony i na 99% to był samochód Google.
Photo by A. Haggis. Full size version at Pda blog.
Coś się ostatnio rozpisałem, ale nie mogę dziś wytrzymać jak czytam takie bzdury:
Cytuję za Hot Money
Koncern Fiat oficjalnie przeprosił w piątek Chiny za telewizyjną reklamę najnowszego modelu Lancii Delty z udziałem amerykańskiego aktora Richarda Gerea, praktykującego buddysty, zaprzyjaźnionego z dalajlamą i głośnego krytyka chińskiej polityki wobec Tybetu.
Fiat przyznał, że reklama może “urazić wrażliwość narodu chińskiego”. Spot reklamowy pokazuje Gerea, który - pokonawszy samochodem trasę z Hollywood do Tybetu - odciska w śniegu swe dłonie obok dłoni małego chłopca w stroju buddyjskiego mnicha, na wzór hollywoodzkiej alei gwiazd. Hasłem reklamy jest “The power to be different” (siła bycia innym).
Włoski koncern motoryzacyjny zapewnił, że za reklamą tą nie kryją się żadne pobudki polityczne ani “chęć ingerencji w system polityczny jakiegokolwiek kraju, zwłaszcza Chińskiej Republiki Ludowej”.
No to czas zobaczyć samą reklamę. Nie mogę zrozumieć za co Fiat przeprasza Chiny? Za przypominanie światu, że istnieją jeszcze Tybetańczycy? Za opary sugerowania, że Richard Gere ma problem z okupacją Tybetu? Bo spot może urazić wrażliwość? Ten świat nie stanął na głowie, kiedyś na niej stał, też pod ciężarem ją stracił.

Przedwczoraj w końcu kupiliśmy samochód: Renault Megane Sport 1.6l . Co prawda nie jest to mój ulubiony model, ale jak na pierwszą moją brykę jestem zadowolony. “Przyszedł” właściwie sam więc się długo nie zastanawiałem i prawdę mówiąc nawet nie zauważyłem tego małego spojlera z tyłu. Wolałbym co prawa inny, mniej rzucający się w oczy kolor, ale nie chciało mi się dłużej szukać.
Dziś wybraliśmy się na dłuższą wycieczkę i mieliśmy okazję przetestować samochód na autostradzie i zamiejskich zakrętach i jechało się dobrze. Podobno dla niektórych prowadzenie to przyjemność :P

Ten potwór na zdjęciu to Hummer H2, na którego mam zrobić reklamę. Będzie pokrywała ona całą powierzchnię samochodu. I teraz mam pytanie do tych, którzy mieli doświadczenie przy tworzeniu projektów o podobnych rozmiarach. Bydle ma 5m długości, a nie chcemy (jak narazie) grafiki wektorowej. Jakie DPI dobrać, żeby zdjęcie wyglądało jeszcze całkiem znośnie ? O 300 zapomnijmy. W 150dpi zdjęcie wystarcza na 1/4 tego co chcę pokryć. Z chmurami nie ma problemu, mogę zrobić montaż na dowolną wielkość, ale miasto jest dość charakterystyczne i raczej za dużo powielania nie wchodzi w grę.
Ktoś z was robił billboard używając fot? Jak to wygląda w praktyce? Wiadomo, że do samochodu podchodzi się bliżej niż do plakatu Pepsi wielkości bloku :) Czy jedynym wyjściem jest zrobienie panoramy / rozbicie obiektu na kilka fot?
