Ricky Gervais.

Większość ludzi pewnie jeszcze śpi po wczorajszej zabawie noworocznej, a ja od rana oglądam rzeczy zrobione przez pana, który zwie się Ricky Gervais (tak, dobrze się domyślacie, tak zakończyłem zdanie, żeby nie musieć odmieniać jego imienia i nazwiska :) Dla mnie absolutny wypas.

Znałem już trochę jego The Office, widziałem ostatnio Fame a teraz właśnie odkrywam serię Extras (do każdego odcinka zapraszana jest nowa znana osoba). Przed chwilą obejrzałem starsze Animals i Politics. Na YouTube jest trochę jego rzeczy, także można się rozeznać co sobą reprezentuje.

Zdjęcie powyżej dobrze obrazuje typ humoru Gervaisa. To miejsce to West End w Edynburgu, gdzie jest jeden z największych billboardów w mieście..

Polecam wszystko Gervaisa, ale szczególnie show Animals i Politics.

Henry Rollins.

W ramach edynburskiego festiwalu Fringe byłem wczoraj na show Henrego Rollinsa i muszę przyznać, że ma on talent do słowa mówionego jak mało kto. Wchodzi, od razu bez owijania w bawełnę zaczyna, mówi bez przerwy na oddech i ani się obejrzałeś, a minęła godzina. Wiedział, że będzie mówił przez 1:15 i dokładnie tak mu zeszło. Myślę, że jeśli założyłby, że ma 5h do przegadania to nie robiłoby to mu żadnej różnicy i nie odbiłoby się to na jakości.

Nie znam za bardzo twórczości Rollinsa, jedyne co widziałem wcześniej to kilka jego programów telewizyjnych i filmików z występów na YouTube, po których jego styl przypadł mi do gustu. Nie ma pojęcia ile z jego występu to improwizacja, a ile przygotowany materiał, ale czujesz się, jakbyś siedział przed kumplem, których gorączkowo opowiada co mu się ostatnio przydarzyło. Mimo iż bardzo swobodnie przeskakuje z tematu na temat to wraca do przerwanych wątków i nie gubi całej linii opowieści.

Czasem porusza ważne tematy, czasem zupełnie trywialne, ale słucha się go z niegasnąca ciekawością. To jeden z tych ludzi, który może opowiadać ci o porannej podróży autobusem do pracy linią 44, a ty słuchasz jak urzeczony. Ma może trochę problem z ilością zalegającego gniewu, ale myślę, że to właśnie ta niezgoda na to co go otacza stworzyła podwaliny pod cały jego show. Rollins jest ciekawy świata i ludzi, porusza tematy społeczne i polityczne, nie boi się powiedzieć co myśli i czuje. To, plus jego zdolność do utrzymywania uwagi widza przez cały czas tworzy naprawdę dobry show. Polecam.

Derren Brown.

Wydaje mi się, że nie ulegam reklamom, a zawsze jak chce mi się bardzo pić to myślę o Pepsi. Macie podobnie? A może jesteście całkiem odporni?

Chyba jednak nikt nie jest całkiem odporny na powtarzające się wzroce, tak zresztą przebiega proces wychowywania lub prania mózgu: cykliczne atakowanie świadomości pewną treścią.

Zachęcam was do obejrzenia dwóch filmików Derrena Browna, w których za pomocą NLP (i innych technik) wpływa na ludzi. Bardzo nieładnie panie Derren :)

Subliminal Advertising i What’s your dream present?

[edit] trzeci filmik to już totalna bezczelność :)