Kingdom of Heaven

Kingdom of Heaven

Po roku obejrzałem ponownie film Kingdom of Heaven wraz z dodatkami jakie znajdują się na DVD i wciąż jestem pod wielkim wrażeniem. Po pierwsze z powodu świetnej obsady: Jeremy Irons, David Thewlis, Liam Neeson czy Ghassan Massoud (w roli Saladyna). Pod maską króla Baldwina ukrywa się Edward Norton, których chociaż nie miał okazji pokazać twarzy w filmie był bardzo zadowolony z roli, która mu przypadła.

Po drugie: przepiÄ™kne zdjÄ™cia. Kiedy oglÄ…da siÄ™ film pierwszy raz, zwraca siÄ™ głównie uwagÄ™ na fabułę, przy kolejnym oglÄ…daniu można już swobodniej delektować siÄ™ smaczkami i szczegoÅ‚ami. Autorem zdjęć jest John Mathieson (pracowaÅ‚ także nad K-Pax czy Gladiatorem), który wykonuje swojÄ… pracÄ™ w naprawdÄ™ doskonaÅ‚y sposób. Kolory (zimÄ… wszystko jest w niebieskoÅ›ciach, na pustyni wszystko ma w sobie domieszkÄ™ koloru piasku), faktury, scenerie – to wszystko powoduje, że wizualnie film jest niesamowity. Dodam, że lubiÄ™ bardzo wszelkie filmy osadzone w czasach do Å›redniowiecza włącznie. Dlatego też broÅ„, stroje czy architektura(!) to już w moich oczach 50% czego potrzeba do dobrego filmu.

Po trzecie: muzyka (nie wiem jak mam dalej pisać tÄ™ notkÄ™, bo nie chcÄ™ już używać wiÄ™cej epitetów). DźwiÄ™ki przenoszÄ… w tamte czasy z Å‚atwoÅ›ciÄ…, scieżka jest dość zróżnicowana (w przeciwieÅ„stwie do niektórych, które sÄ… czysto ilustracyjne i nudne), a najbardziej przypadÅ‚ mi do gustu utwór nr 7 “Ibelin”.

Nie jestem fanem Ridleya Scotta, ale jego Gladiator i Blackhawk Down też zrobiły na mnie duże wrażenie. Podoba mi się jego dbałość o detale i to jak buduje klimat filmu.