
Wszystko w Kendo jest piękne. Filozofia, duch, sprzęt, szybkość i widowiskowość. Jeśli chodzi o to ostatnie to trzeba jednak chyba trochę potrenować, żeby umieć docenić co się widzi i wiedzieć, co się właśnie wydarzyło w przeciągu ostatniego ułamku sekundy.
Jeszcze w czasach przez YouTube zbierałem filmiki o Kendo i miałem tego mnóstwo, ale zapamiętałem kilka, które robiły na mnie największe wrażenie: Doh (uderzenie na wysokości żeber) założone na tym filmiku jest niesamowite. Przeciwnik próbuje uderzyć w głowę (Men) zwycięzcy, ale jest za wolny. Oglądaliśmy ten krótki klip setki razy, czasem robiąc pauzę co chwila, żeby dokładnie zobaczyć co się dzieje.
Na tym filmiku po Tsuki (pchnięcie w gardło) Shinai, aż się wygina, uwierzcie, przyjęcie takiego czegoś nie należy to do przyjemności.
Jeśli dobrze pamiętam to obaj kendocy w tym filmiku mają 6 dan, dlatego też sytuacja jaka się tu wydarzyła nie powinna mieć miejsca :)
No i na koniec fajny teledysk zespołu De La Vega, a i muza niezła.
Grafika powyżej to mój stary projekt.
