LubiÄ™ kiedy film ma kilka wersji plakatów, nawet jeÅ›li bazowane sÄ… one na tych samych zdjÄ™ciach – dziÄ™ki temu można zobaczyć warsztat osoby robiÄ…cej plakat, a przypadku lepszych produkcji sposób wykonania danego efektu. Dla zilustrowania znalazÅ‚em kilka przykÅ‚adów:
Hot Fuzz – Trzy wersje plakatu, w których wykorzystano te same zdjÄ™cia aktorów. O ile dwa boczne nie różniÄ… siÄ™ bardzo od siebie, postaci zostaÅ‚y naÅ‚ożone na inne tÅ‚o, o tyle Å›rodkowy zostaÅ‚ zmnieniony już trochÄ™ bardziej: dodano pÅ‚omienie, iskry i rozÅ›wietlenia od ognia na bohaterach (dziÄ™ki temu nie wyglÄ…da to pÅ‚asko i sztucznie).
Shooter – W tym przypadku duże podobieÅ„stwo już caÅ‚kowicie zamierzone, postać bohatera w dwóch różnych lokacjach i z różnymi broniami nawiÄ…zuje do fabuÅ‚y. Zmiana tÅ‚a Å‚atwa do zrobienia, montaż broni sprytnie chroniony przez strefÄ™ z cieniem.
The Holiday – A to już zabawa koreaÅ„skich designerów. CzÄ™sto siÄ™ zdarza, ze plakaty w Azji sÄ… przerabiane: dodaje siÄ™ nowe efekty (jak tutaj Å›nieg), łączy dwa plakaty w jeden (dwa posty niżej w komentarzach) czy poprostu wymienia teksty na lokalny jÄ™zyk. JeÅ›li chodzi o tÄ™ ostatniÄ… sprawÄ™ to moje oczy traktujÄ… litery koreaÅ„skie jak grafikÄ™ a nie tekst i zawsze mam wrażenie, że tamtejsze wersje plakatów sÄ… przeÅ‚adowane i oszpecone.

