Byłem wczoraj na filmie “Transformers“. W sumie przyjemna bajeczka: samochody i czołgi latają w powietrzu, same roboty ciekawie się transformują i w ostrzejszych momentach gra niezła, gitarowa muza. Prostą jak budowa cepa fabułę zostawmy w spokoju, bo jest oczywistym, że teraz w filmach nie o to przecież chodzi ;)
Dodatkowo da się zauważyć tendencję do upychania w filmie jak najwięcej motywów tak, aby trafić pod widzów w różnym wieku. Pościgi, strzelanie, wybuchy i miseczka C dla starszych, a dla dzieciaków scena z robotami chowającymi się przed mamą bohatera. Plus mały robot Frenzy, który wydaje dziwne dźwięki, a pełni rolę podobną jak Jar Jar Binks w Gwiezdnych Wojnach czyli nadaje się jedynie na kubki lub zabawkę w McDonald’s.
Najbardziej podobało mi się jak kino trzęsło się od dźwięków. Nie znam serii bajek, zabawek itp, ale wydaje mi się, że przeniesienie tego na filmowy ekran wyszło całkiem dobrze. Chociaż pojawiały się głosy fanów, że to skandal, że Optimus Prime ma namalowane płomienie i w niektórych scenach nie ma maski zasłaniającej usta, hahahaha…


miseczka C ??? could you explain?
;)
wyjaśnienie
Bardzo podobala mi sie startowa scena - smiglowiec - baza - ka boom - i to tyle, dla 14to latkow pewnie wypas :)
choc wsumie po namysle to chyba 8-12 grupa docelowa, bo ostatnio mielismy na “praktyce” w firmie syna jednego z klientow (Kellogg’s) i on mowil ze lubi filmy przy ktorych nie trzeba za duzo myslec takie jak Pila, Hostel, etc ;)
Hej, a gdzie powiększenie trzeciego plakatu? ;)
Miseczka daje radę. :)
a ja kupiłem synkowi jakiegoś TIR’a - 30min walczyłem żeby z robota zrobić ciężarówkę a jak mi się udało to usłyszałem: “tato chce robota” .. :D
Very nice!
film jest doskonały szczegulnie shewrolet camaro
bardzo przyjemna rozrywka i oderwanie sie od swiata rzeczywistego :) polecam niewymagającym!