Elizabeth: The Golden Age

Elizabeth.

Ostatnio nie mam czasu na blogowanie. Za dużo projektów do zrobienia, a dodatkowo jeszcze zapisałem się na Tai Chi i rozpocząłem naukę jazdy samochodem (kiedyś w końcu trzeba). Dziś pierwsza lekcja i od razu szalałem po ulicach Prestonfield. Na szczęście to dzielnica mieszkaniowa i ruch tam prawie żadny, chociaż samochody zaparkowane po obu stronach drogi trochę przeszkadzają.

Zdecydowałem się jednak napisać coś nowego, bo obejrzałem właśnie zwiastun do filmu Elizabeth i zdjęcia mnie zachwyciły. Scenografia jest genialna, hiszpańska Armada to prawdziwy majstersztyk, a pierwsze ujęcie na szkocki zamek Eilean Donan mile łechta :) Dodatkowo przedstawione czasy i obsada powodują, że polecę do kina na premierę. Jak to często bywa rzeczywistość może okazać się mnie ciekawa, ale jak na razie jestem zachęcony.

Oficjalna strona filmu “Elizabeth” też bardzo trafia w moje gusta: delikatne elementy, muzyka, świetne zdjęcia i klimat czasów. Rzadko już przeglądam strony w całości, bo mam dość chorych (modnych) zestawień kolorów, montażu pokroju MTV i “młodzieżowego stajla”. W przypadku tej strony w końcu czuję, że przenosi ona w inne miejsce, że ma w sobie więcej ducha, a nie tylko same suche matematyczne wzory.

4 komentarzy do “Elizabeth: The Golden Age”

  1. brocha

    Pierwsza część Elziabeth jest moim ulubionym filmem historycznym – nie mogę się doczekać na drugą (a podobno w planach jest trzecia). Duet Blanchet / Rush w tym filmie jest po prostu genialny!



  2. mariusz

    Byłem ostatnio w kinie na Elizabeth i nie rozczarowałem się. Bardzo dobry film.



  3. Wawrzek

    A zdjecia wnetrz krecili niedaleko mnie – w Katerze w Ely :)

    W zeszlym tygodniu znowu jakas ekipa filmowa cos tam robila.



  4. Łukasz :]

    Film przedni, naprawdę wciąga, a Cate Blanchett zachwyca :) Strona wizualna również świetna (Oscar za kostiumy) – jednym słowem – polecam!



Zostaw komentarz

Trackback: http://blog.9gods.com/2007/09/21/elizabeth/trackback/