Með suð í eyrum við spilum endalaust

Sigur Ros.

Jest już nowa płyta islandzkiej kapeli Sigur Ros, co dość dobitnie mi uzmysławia jak szybko mija czas. Jeszcze niedawno poznawałem ten zespół i ich trzecią płytę, a tu za kilka dni na półkach już szósty album.

Na oficjalnej stronie zespołu można przesłuchać wszystkie utwory i co się rzuca od pierwszego słuchania to bardziej optymistyczny charakter i większy nacisk na perkusję. Chociaż nie brakuje też charakterystycznych dla zespołu, melancholijnych utworów jak np. “ára bátur“.

Pierwszym singlem został utwór “Gobbledigook“, który promuje płytę teledyskiem z wesoło biegającymi golasami. Tytuł wydawnictwa w tłumaczeniu na angielski to “With a buzz in our ears we play endlessly” co dodatkowo podkreśla radośniejsze nastroje. Jednak w trakcie słuchania okazuje się, że im dalej w głąb albumu tym smutniejsze utwory. Szybko minął ten początkowy nastrój a kawałki są coraz prostsze, prawie akustyczne obiegające stylem od znanego brzmienia gitary z użyciem smyczka, a mimo to wciąż brzmią charakterystycznie dla zespołu.

Jedno przesłuchanie to za mało żeby poznać album, ale mi się już podoba, chociaż miałem nadzieję na zapowiadaną większą odmianę w postaci zwrotu w kierunku bardziej pozytywnych emocji.

3 komentarzy do “Með suð í eyrum við spilum endalaust”

  1. zx

    Ale przecież i pozytywne były. Pierwsza część (), kilka utworów na Ágætis Byrjun… Oni zawsze tak mieszają radość z zadumą, co bardzo lubię. Nic nie zastąpi Sigur Rós podczas deszczu…



  2. mariusz

    Pisząc “pozytywne” miałem na myśli takie rzeczy jak radość czy żywiołowość. Sigur zawsze był melancholijny i to jest w nim świetne, ale miałem ochotę na odmianę. Nie totalną, ale taką w rodzaju dwóch pierwszych kawałków z nowej płyty.



  3. Krzysiek

    A mnie sie ta płyta kompletnie nie podoba. Chłopaki zniewieściali. Takie mam wrażenie.



Zostaw komentarz

Trackback: http://blog.9gods.com/2008/06/17/nowa-plyta-sigur-ros/trackback/