Children of Men.

Agencja Foreign Office (zresztą całkiem niezła) pokazuje co to jest dbanie o szczegóły. Otóż firma ta obsługiwała zaplecze multimedialne filmu “Children of Men” i zrobiła to doskonale. Na tym klipie możecie zobaczyć ile pracy zostało włożone w rzeczy, które w filmie widzimy jedynie przez krótkie sekundy. Brawo.

Polecam też obejrzenie innych produkcji tego studia np. reklamę Nokia L’amour.

Children of Men

Children of Men.

W sumie bardzo często zmienia mi się nastawienie z fascynacji rasą ludzką, jej osiągnięciami, zachwycenia na kreacją i możliwościami wyrażania na totalne zwątpienie czy sami się nie unicestwimy w ciągu kilkudziesięciu najbliższych lat.

Children of Men jest filmem, który w sumie łączy te dwie postawy z naciskiem na tę drugą. Film jest mocny, dobry i ma ten pewien niepokojący szczegół, że wszystko co w nim jest pokazane wcale nie jest aż tak bardzo nierealne czy fantastyczne. Możemy dotrzeć do tego typu rzeczywistości zadziwiająco szybko, chociaż mam nadzieję, że jednak jako rasa mamy tak samo dużo wewnętrzych mechanizmów obronnych co parcia w stronę destrukcji.

Film podobał mi się bardziej niż się wcześniej spodziewałem, a to dość rzadkie zjawisko.