World of Warcraft.

Długo nie pisałem, bo byłem dwa tygodnie w Polsce i zrobiłem sobie urlop od wszystkiego: bloga, pracy i Gadu-Gadu. Ciężko się było ze mną skontaktować, bo albo testowałem samochód taty i jeżdżenie prawą stroną (dla mnie pierwszyzna) albo grałem w World of Warcraft.

Jakoś tak już mam, że zwykle sięgam po rzeczy parę lat po ich premierze. Tak było z serialem Lost, do którego podchodziłem z rok, tak samo teraz z WoW. Nie wiem czy to nowy zabieg Blizzarda, ale ściągnąłem sobie wersję 10 dniową i wystarczyło. Wiem, że mówiłem wcześniej, że to gra dla dzieci, że wilki są niebieskie, postaci trochę komiksowe itp, ale się wciągnąłem (Taureńscy szamani rządzą). 10 dni szybko minęło, 20lvl, który jest maksymalny w wersji trial zdobył się równie szybko.

I co teraz? Gra jest tania, abonament 10 funtów miesięcznie to też nie problem, ale chyba będę Wow omijał z daleka. Jest zbyt wciągający, łatwo wchodzi i nie chce puścić. Jeszcze jeden quest, jeszcze jeden level i tak w kółko. Gra się fajnie (ja szczególnie upodobałem sobie odkrywanie mapy i zwiedzanie miejsc, których progi były za wysokie na mój level), ale jeśli nie umie się dozować odpowiednich dawek czasowych to lepiej nie zaczynać. Masz dzieci? Trzymaj je z daleka od tej gry.

ps. Miało być trochę o Polsce, ale to może następnym razem.

Ikariam.

Nic długo nie pisałem, bo jestem na urlopie w Polsce. Miałem odpocząć, ale nie było mi dane: dziś dopiero skończyłem projekt, a poza tym przez czas który się nie widzieliśmy moi przyjaciele zmienili się w bestie restauracyjne :) Zostaję w Poznaniu jeszcze kilka dni, a potem powrót do Szkocji i pracy.

W międzyczasie znaleźliśmy z bratem gierkę przeglądarkową, która nas mocno wciągnęła. Nazywa się Ikariam i zmieniła moje podejście do tego typu gier, kiedyś zupełnie nie rozumiałem co ciekawego w grze, w której wykazuje się aktywność co kilka godzin. Polecam grę, ja mam konta na serwerze Gamma i Eta.

Próbuję się zarejestrować, żeby móc uczestniczyć w wyborach i… klapa.
Formularz na stronie www.wybory.co.uk co prawa ma Ajaxowe bajery, ale nie chce wysłać zgłoszenia.

Z tego co czytam w różnych miejscach to nie tylko ja mam taki problem. Są tacy, którym bez problemu się udało, więc zgaduję, że należę do grona szczęśliwców, którzy znaleźli buga. Może dlatego, że mam apostrof w nazwie ulicy albo nie ściągnąłem super tajnego kodu, który pozwala głosować. Pięknie.

Na szczęście tylko na tydzień. Ostatni raz byłem w Styczniu, więc oprócz pogody pewnie niewiele się zmieniło. Chociaż z drugiej strony jak ktoś rzuca nazwiskami nowych gwiazd muzyki to nie mam pojęcia o kogo chodzi. Dochodzą mnie słuchy, że temperatury wysokie, dla mnie chyba nawet za wysokie, bo przez ostatnie lata ekstremum dla mnie to okolice 26oC. Dziś w Edynburgu późna jesień jak na szkockie lato przystało.

Ostatnio coraz więcej znajomych rozważa powrót do Polski na stałe. Czują, że chcą spróbować. Dziwne to trochę, że doszło do tego, że trzeba próbować żyć w swoim własnym kraju :)

ps. Ostatnio miałem przyjemność rozmawiać z Włochem, który mówi z acentem z Glasgow. Słuchając czujesz się jakby ktoś podłożył ci niewłaściwy głos pod wizję :)

Help?