Children of Men

Children of Men.

W sumie bardzo często zmienia mi się nastawienie z fascynacji rasą ludzką, jej osiągnięciami, zachwycenia na kreacją i możliwościami wyrażania na totalne zwątpienie czy sami się nie unicestwimy w ciągu kilkudziesięciu najbliższych lat.

Children of Men jest filmem, który w sumie łączy te dwie postawy z naciskiem na tę drugą. Film jest mocny, dobry i ma ten pewien niepokojący szczegół, że wszystko co w nim jest pokazane wcale nie jest aż tak bardzo nierealne czy fantastyczne. Możemy dotrzeć do tego typu rzeczywistości zadziwiająco szybko, chociaż mam nadzieję, że jednak jako rasa mamy tak samo dużo wewnętrzych mechanizmów obronnych co parcia w stronę destrukcji.

Film podobał mi się bardziej niż się wcześniej spodziewałem, a to dość rzadkie zjawisko.

2 komentarzy do “Children of Men”

  1. Bayer

    heh, miałem rację ;]



  2. Bayer

    heh, jeżeli klimat filmu jest lepszy niż w trailerze, dali Cane’owi zagrać więcej niż kilka linijek, mjuzik podkreśla to co się dzieje a nie przeszkadza coś czuję że mi się spodoba…



Zostaw komentarz

Trackback: http://blog.9gods.com/2006/09/29/children-of-men/trackback/