ChciaÅ‚bym powiedzieć, że ostatnio mniej piszÄ™ bo MiÄ™dzynarodowy Festiwal Teatralny na dobre opanowaÅ‚ Edynburg. Prawda jest jednak bardziej banalna: praca, projekty, duperle do zrobienia. W tym roku zaczęło siÄ™ deszczowo i z oczekiwanych 175,000 ludzi paradÄ™ przyszÅ‚o oglÄ…dać tylko okoÅ‚o 50,000. To prawda, że ludzi byÅ‚a masa, ale te liczby wydajÄ… mi siÄ™ zawyżone. Sama parada, na którÄ… skÅ‚adaÅ‚y siÄ™ grupy teatralne i różnorakie “kółka zainteresowaÅ„” przemaszerowaÅ‚a Princess Street nic nie robiÄ…c sobie z deszczu.
Jak na razie byÅ‚em tylko na jednej sztuce dwóch sztukach niestety, ale mam już bilety na kilka kolejnych, miÄ™dzy innymi Henrego Rollinsa i kolesia, który udaje Billa Hicksa. Jutro idziemy na 10 rano na komediÄ™ “Shakespeare for breakfast”, na której z racji wczesnej pory serwujÄ… rogala i kawÄ™. Do wykorzystania mam też urodzinowy karnet (trochÄ™ dÅ‚ugo nie mogÅ‚em sobie przypomnieć tego wyrazu), który na kilka sztuk wystarczy.
W tamtym roku dałem plamę, byłem na zaledwie kilku sztukach, a naprawdę festiwal to wydarzenie, które szkoda przegapić. W tym roku już się to nie uda, bo jedno z miejsc gdzie jest kilka sal z przedstawieniami to budynek, który widzę z okna. Co dzień widzę i słyszę (agrrr!) kilkaset ludzi, którzy szumią w czasie gdy ja usiłuję już zasnąć (albo skończyć to pisać). Powrót z pracy też nie jest łatwy, bo idąc z autobusu muszę przejść przez North Bridge i Royal Mile, a to najbardziej zatłoczone miejsca w czasie wakacji. Ma to pewien urok przez pierwsze parę dni :)
Kilka linków:

